Obiecany Mesjasz (as) i ciągłe objawianie się Bożej pokory
Kazanie Piątkowe wygłoszone w meczecie Mubarak, Tilford, Wielka Brytania.
Wzorowe naśladowanie przez Obiecanego Mesjasza (as) wzoru pokory Świętego Proroka (sa)
Po wyrecytowaniu Taszahhud, Ta’ałłuz i Sury al-Fatihah, Khalifatul Masih Hadhrat Mirza Masroor Ahmad (aba) powiedział, że będzie kontynuował opowiadanie wydarzeń z życia Obiecanego Mesjasza (as), które ukazują jego wielką pokorę i łagodność.
Zachowanie Obiecanego Mesjasza (as) podczas powitania innych
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że nawet gdy najzagorzalsi wrogowie Obiecanego Mesjasza (as) pojawiali się u jego drzwi, witał ich z wielką życzliwością i gościnnością. W rzeczywistości, jeśli kiedykolwiek potrzebowali pomocy finansowej, Obiecany Mesjasz (as) dawał im więcej, niż prosili. Takie było jego postępowanie nawet wobec tych, którzy byli jego najzagorzalszymi wrogami.
Kalif (aba) powiedział, że pewien chory psychicznie mężczyzna zawołał kiedyś do Obiecanego Mesjasza (as) w bardzo niegrzeczny sposób. Jednak Obiecany Mesjasz (as) nie miał nic przeciwko i natychmiast mu odpowiedział. Mężczyzna powiedział Obiecanemu Mesjaszowi (as), aby pozdrowił go pozdrowieniem pokoju. Obiecany Mesjasz (as) pozdrowił go pozdrowieniem pokoju. Obiecany Mesjasz (as) dał mu trochę pieniędzy, a mężczyzna radośnie odszedł. Tak więc nawet wobec takich ludzi Obiecany Mesjasz (as) okazał wielką życzliwość.
Hudhur (aba) powiedział, że jeśli gość kiedykolwiek wychodził na spotkanie z Obiecanym Mesjaszem (as), Obiecany Mesjasz (as) często wstawał, aby go powitać. Jeśli Obiecany Mesjasz (as) był zajęty jakąś czynnością, a ktoś przybywał, aby go powitać, Obiecany Mesjasz (as) natychmiast zwracał na niego uwagę.
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że pewnego razu Hazrat Mufti Muhammad Sadiq (ra) poszedł odwiedzić Obiecanego Mesjasza (as), który serdecznie go powitał. Obiecany Mesjasz (as) zaprosił go, aby usiadł. Podszedł i przygotował dla niego jedzenie. Mufti Muhammad Sadiq (ra) był pod wrażeniem, że Obiecany Mesjasz (as) poinstruował kogoś, aby przyniósł jedzenie. Jednak chwilę później Obiecany Mesjasz (as) pojawił się trzymając w rękach tacę z jedzeniem, którą podał Muftiemu Muhammadowi Sadiqowi (ra). Powiedział Muftiemu Sadiqowi (ra), aby zjadł, podczas gdy on wróci i przyniesie mu trochę wody. Na to Mufti Muhammad Sadiq (ra) wybuchnął płaczem, widząc sposób, w jaki Obiecany Mesjasz (as) się nim opiekował. Zastanawiał się, czy jeśli tak traktuje ich Obiecany Mesjasz (as), to należy zastanowić się, w jakim stopniu powinniśmy być wobec siebie życzliwi i współczujący.
Jego gotowość do udziału w pracach domowych
Khalifatul Masih (aba) powiedział, że Obiecany Mesjasz (as) wcale nie stronił od wykonywania prac domowych. Mufti Muhammad Sadiq (ra) opowiada, że pewnego razu niósł naczynie z wodą, szukając wody do ablucji. Zamierzał przekazać naczynie jednemu z pracowników oraz poprosić o przyniesienie mu wody. Jednak Obiecany Mesjasz (as) zobaczył go i zapytał, czy potrzebuje wody. Wtedy Obiecany Mesjasz (as) wziął naczynie i przyniósł wodę dla Mufta Muhammada Sadiqa (ra).
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że pewnego razu kilka osób jadło mango na dziedzińcu domu Obiecanego Mesjasza (as). Zajęci rozmowami, zapomnieli pozbierać skórki mango, które przyciągały muchy. Wtedy Obiecany Mesjasz (as) zajął się muchami i sam pozbył się skórek mango.
Jego troska o innych bardziej niż o siebie
Khalifatul Masih (aba) powiedział, że jeden z pracowników Obiecanego Mesjasza (as ) powiedział, że często będzie mu towarzyszył podczas rozpraw sądowych. Po drodze Obiecany Mesjasz (as) dopilnuje, aby jego pracownik jako pierwszy dosiadł konia. Pracownik wyrażał swój dyskomfort z powodu faktu, że Obiecany Mesjasz (as) szedł, podczas gdy on jechał na koniu. Obiecany Mesjasz (as) odpowiadał, że nie przeszkadza mu chodzenie, więc nie powinien mieć nic przeciwko jeździe konnej.
Hudhur (aba) powiedział, że kiedy Obiecany Mesjasz (as) wychodził na spacer, nie miał nic przeciwko, gdyby ktoś szedł przed nim. Jego towarzysze mieli pamiętać, że nie idą przed Obiecanym Mesjaszem (as), aby nie wzbijać w niego kurzu. Jednak Obiecany Mesjasz (as) nigdy się tym nie przejmował. Nikt nigdy nie widział, by Obiecany Mesjasz (as) martwił się o to, by w jakikolwiek sposób pokazać swoją rangę lub status.
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że kiedyś Obiecany Mesjasz (as) towarzyszył procesji pogrzebowej. Na cmentarzu, podczas gdy przygotowywano grób, Obiecany Mesjasz (as) czekał, siedząc na ziemi z boku sadu. Jeden z jego towarzyszy natychmiast położył prześcieradło w cieniu dużego drzewa i zaprosił Obiecanego Mesjasza (as), aby zajął tam miejsce. Obiecany Mesjasz (as) poszedł i usiadł w cieniu. Widząc Obiecanego Mesjasza (as), ludzie zaczęli gromadzić się wokół niego. Za każdym razem, gdy ktoś go spotykał, Obiecany Mesjasz (as) oferował mu prześcieradło do siedzenia. Ostatecznie okazało się, że sam Obiecany Mesjasz (as) siedział na ziemi, podczas gdy jego właśni wyznawcy wygodnie siedzieli na prześcieradle w cieniu drzewa.
Kalif (aba) powiedział, że Maulvi Abdul Karim z Sialkot (ra) opowiada, że pewnego razu, w czerwcu, rodzina Obiecanego Mesjasza (as) podróżowała do Ludhiany. Dom był niedawno odnowiony i pewnego dnia to właśnie tam Maulvi Abdul Karim położył się na jednym z łóżek. Kiedy się obudził, zastał Obiecanego Mesjasza (as) leżącego na ziemi obok siebie. Obiecany Mesjasz (as) powiedział, że stał na straży i powstrzymywał dzieci przed hałasowaniem, zakłócając tym samym sen Maulvi Abdul Karima.
Hudhur (aba) powiedział, że Hazrat Munshi Zafar (ra) zaprosił Obiecanego Mesjasza (as) do Kapurthali. Pewnego dnia, bez ostrzeżenia, Obiecany Mesjasz (as) przybył do Kapurthali wozem konnym. Ponieważ pociąg nie zatrzymał się w Kapurthali. Tam Obiecany Mesjasz (as) udał się do meczetu nie-Ahmadi, skąd wysłał duchownego meczetu, aby poinformował Hazrat Munshi Zafara (ra) i Munshi Arorę (ra) o jego przybyciu.
Słysząc to, Munshi Arora (ra) był zaskoczony i nie mógł uwierzyć, że Obiecany Mesjasz (as) będzie tam w meczecie nie-Ahmadi. Po przybyciu do meczetu, Munshi Zafar (ra) i Munshi Arora (ra) znaleźli Obiecanego Mesjasza (as) leżącego na ziemi. Gdy zapytano Obiecanego Mesjasza (as), dlaczego nie poinformował ich o swoim przybyciu. Odpowiedział, że nie ma potrzeby ich informować, ponieważ jedynie wypełnia ważną obietnicę, jaką im złożył, dotyczącą odwiedzenia Kapurthali.
Jego Świątobliwość (aba) zacytował Obiecanego Mesjasza (as), który powiedział, że jego stan był taki, że kiedykolwiek składał modlitwy i usłyszał krzyki kogoś w bólu, chciał przerwać modlitwę i oddać tej osobie wszelkie możliwe dobrodziejstwa i okazać jej współczucie. Obiecany Mesjasz (as) powiedział, że niemoralne jest wiedzieć, że ktoś potrzebuje pomocy i nie pomóc mu. Jeśli ktoś nie jest w stanie nic zrobić, to przynajmniej powinien modlić się za osobę w potrzebie.
Obiecany Mesjasz (as) nakazywał również dobre postępowanie i moralność ludziom wszystkich wyznań. Nie było to tylko jego przewodnictwo. Ale także jego ustalona praktyka, poprzez którą dał przykład wszystkim swoim wyznawcom.
Pokora Obiecanego Mesjasza (as) podczas mówienia i słuchania innych
Khalifatul Masih (aba) powiedział, że kiedykolwiek Obiecany Mesjasz (as) spotykał kogoś, robił to z uśmiechem. Słuchał wszystkiego, co ta osoba miała do powiedzenia. Każdy Ahmadi czuł, że może pójść do Obiecanego Mesjasza (as) i wyrzucić z siebie wszystkie swoje zmartwienia i troski. Obiecany Mesjasz (as) słuchał bardzo uważnie wszystkiego, co dana osoba miała do powiedzenia. Odpowiadał z wielką troską i życzliwością. Obiecany Mesjasz (as) nigdy nie kazał nikomu przestać mówić. Pewnego razu ktoś chciał położyć swoje czoło na stopach Obiecanego Mesjasza (as). Jednak Obiecany Mesjasz (as) zatrzymał go i powiedział, że ta praktyka nie jest właściwa i wystarczy przekazać pozdrowienie pokoju.
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że pewnego razu osoba, która uczęszczała na różne zgromadzenia różnych pirów i duchownych, odwiedziła meczet Ahmadiyya. Była zaskoczona, widząc, jak otwarcie ludzie rozmawiali z Obiecanym Mesjaszem (as). Według jego oceny w tym meczecie nie było szacunku ze względu na sposób, w jaki ludzie rozmawiali z Obiecanym Mesjaszem (as). Na to Obiecany Mesjasz odpowiedział, że nie uważa, że powinien być całkowicie nieprzystępny i że ludzie powinni bać się z nim rozmawiać.
Powiedział, że gardzi takim bałwochwalstwem. Naprawdę przyszedł, aby znieść wszelkie formy bałwochwalstwa. Obiecany Mesjasz (as) powiedział, że nie stawia siebie ponad nikim innym. Obiecany Mesjasz (as) powiedział, że nie ma większego bałwochwalcy niż osoba arogancka.
Hudhur (aba) powiedział, że kiedyś był człowiek, który popadł w depresję. Opowiadał i wyliczał swoje nieszczęścia każdemu, kto chciał słuchać. Ludzie nudzili się jego długimi wypowiedziami. Ktoś zasugerował, aby udał się do Qadian i szukał leczenia u Hazrat Hakima Maulvi Nooruddina (ra). Tak się złożyło, że gdy ów człowiek przybył do Qadian, zobaczył Obiecanego Mesjasza (as). Wyszedł mu na spotkanie. Jak zwykle, zaczął szczegółowo opowiadać o wszystkich swoich nieszczęściach.
Wszyscy, którzy byli w pobliżu, zmęczyli się i odeszli. Jednak Obiecany Mesjasz (as) stał tam i słuchał wszystkiego, co miał do powiedzenia. W rzeczywistości Obiecany Mesjasz (as) słuchał tak długo, że sam człowiek przestał mówić, ponieważ zaschło mu w ustach. Na to Obiecany Mesjasz (as) zaprosił go, aby odpoczął, zjadł trochę jedzenia, a następnie odwiedził Hazrat Hakima Maulvi Nooruddina (ra) i szukał leczenia. Głęboka moralność Obiecanego Mesjasza (as) wywarła tak wielki wpływ na tego człowieka, że przyjął Ahmadiyyat.
Jego unikanie poczucia wyższości
Khalifatul Masih (aba) powiedział, że syn Obiecanego Mesjasza (as) zaświadczył, że Obiecany Mesjasz (as) nie wiódł życia jak król czy Mogoł, lecz jak ktoś ubogi. Pewnego razu Obiecany Mesjasz (as) musiał udać się do Batali. Poprosił o zorganizowanie powozu. Po zorganizowaniu powozu Obiecany Mesjasz (as) wsiadł do powozu. Jednak o czymś zapomniał i wrócił do domu, aby go odzyskać. W międzyczasie woźnica powozu znalazł innych pasażerów.
W rezultacie, gdy Obiecany Mesjasz (as) zobaczył, że powozu już nie ma, sam poszedł do Batali. Kiedy Hazrat Mirza Sultan Ahmad (ra) dowiedział się o tym, surowo zganił woźnicę. Jednak, usłyszawszy o tym, Obiecany Mesjasz (as) powiedział Hazrat Mirza Sultan Ahmadowi (ra), że nie powinien był tego robić, ponieważ woźnica nie ponosi winy. Trzeba mu było zapłacić i znalazł już innych klientów, więc zrozumiałe było, że nie czekał.
Jego Świątobliwość (aba) zacytował Obiecanego Mesjasza (as), który pisze:
„Sprawiedliwi muszą żyć w pokorze i skromności. To aspekt pobożności, którym musimy zwalczać nieuzasadniony gniew. Powstrzymanie się od gniewu było ostatnim i najtrudniejszym etapem, jakiego doświadczyło wielu wielkich świętych i Prawdomównych. Próżność i pycha wynikają z gniewu. W pewnych przypadkach sam gniew jest wynikiem arogancji i zarozumiałości. Gniew bowiem pojawia się, gdy jednostka daje sobie wyższość nad innymi. Nie chcę, aby członkowie mojej społeczności uważali się za lepszych lub gorszych, zachowywali się arogancko lub patrzyli na siebie z góry. Bóg jeden wie, kto jest lepszy, a kto gorszy. To forma zaniedbania, która trąci pogardą. Obawiam się, że ta pogarda może rozrosnąć się jak ziarno i zrujnować taką osobę.
Niektórzy ludzie odnoszą się do osób o wysokiej pozycji z ogromnym szacunkiem, ale prawdziwie wielki jest ten, kto słucha pokornie osoby pokornej, pociesza ją, przywiązuje wagę do jej opinii i nie upomina jej w sposób, który mógłby ją zmartwić. Bóg Wszechmogący stwierdza:
„(…) I nie zniesławiajcie swojego ludu, i nie nazywajcie się przezwiskami. Złą rzeczą jest być nazywanym złym imieniem po tym, jak się uwierzyło. A ci, którzy nie okazują skruchy, tacy są złoczyńcami”. (Koran, 49:12)
Nie wzywajcie się wzajemnie w sposób szkodliwy z powodu irytacji. Taka bowiem jest droga grzeszników i przestępców. Człowiek, który szydzi z drugiego, nie umrze, dopóki sam nie zostanie poddany tej samej karze. Nie gardźcie braćmi swoimi. Skoro wszyscy piją z tego samego strumienia, któż wie, który z was będzie musiał pić więcej niż drugi? Światowe definicje nie mogą zapewnić człowiekowi czci i wielkości. W oczach Boga Wszechmogącego wielki jest ten, kto jest sprawiedliwy.
„Zaprawdę, najbardziej poważany spośród was w oczach Allaha jest ten, który jest najbardziej sprawiedliwy spośród was. Zaprawdę, Allah jest Wszechwiedzący, Świadomy”. (Malfuzat, tłumaczenie angielskie, tom 1, s. 35-36)
Khalifatul Masih (aba) modlił się, aby Allah pozwolił każdemu prawdziwie przyjąć pokorę i łagodność, a my, po przyjęciu Obiecanego Mesjasza (as), możemy stać się tymi, którzy naprawdę działają zgodnie z prawdziwymi naukami islamu i czynią je sprawiedliwie.
Podsumowanie przygotowane przez The Review of Religions.