Mango – głęboka lekcja duchowości - Islam Ahmadiyya
W imię Allaha Miłosiernego Litościwego
Nie ma innego Boga oprócz Allaha i Muhammad jest Jego Posłańcem
Muzułmanie którzy wierzą w Mesjasza,
Hazrat Mirza Ghulam Ahmad Qadiani (as)
Mango

Kasim Choudhary, Stany Zjednoczone

Artykuł ten opiera się na kazaniu wygłoszonym przez Drugiego Kalifa, Hadhrata Mirza Bashiruddina Mahmuda Ahmada (ra), w którym wykorzystuje analogię do mango i ich różnych stopni dojrzałości i słodyczy, aby pokazać, że podobnie we wspólnotach proroków są ludzie różnych rang i stopni. Są w nich najlepsze z najlepszych, które są postrzegane jako prawdziwe przykłady i reprezentacje reszty. [Khutbat-e-Mahmud tom. 10, pkt. 52]

To nasza ulubiona pora roku. Sezon mango. Jeśli jesteście podobni do mnie, wasza kuchnia jest pełna skrzynek z pysznymi i soczystymi mango. Jednak każdy miłośnik mango doskonale wie, że nie wszystkie mango są takie same.

To uniwersalna prawda, że ​​rzeczy należące do tej samej kategorii lub gatunku nigdy nie są takie same. Weźmy na przykład skrzynkę wyśmienitych narodowych owoców Pakistanu, mango. Wszyscy kochamy nasze mango, zwłaszcza gdy są słodkie i gotowe do spożycia. Niewykluczone jednak, że wśród partii smacznych mango znajdziemy gorzkie i niedojrzałe. Taka niefortunna sytuacja nie skłania nas do wyrzucenia całej skrzynki lub napiętnowania wszystkich mango jako nieprzyjemnych lub zgniłych. [1]

W ten sam sposób przez całe życie spotykamy ludzi, którzy różnią się pod względem duchowej dojrzałości. Niekiedy spotykamy ludzi niedojrzałych duchowo, przez co przejawiają widoczną słabość i upadki moralne. Czasami spotykamy osoby, które są u szczytu swojej duchowej dojrzałości, stąd emanują przyjemnym zapachem wiary i kuszącym duchowym blaskiem.

Podobnie Obiecany Mesjasz (as) wskazując na duchową rozbieżność stwierdza:

„Doradzam członkom mojej Dżama’at [społeczności], aby okazali miłosierdzie tym spośród nich, którzy są słabi i nie dojrzeli jeszcze w wierze. Powinni spróbować usunąć swoją słabość. Nie powinni być wobec nich szorstcy i nie powinni być wobec nich nieuprzejmi. Powinni raczej starać się, aby zrozumieli to, czego nie wiedzą. [2]

Obiecany Mesjasz i Imam Mahdi Hadhrat Mirza Ghulam Ahmad (as) z Qadian (1835-1908)

Niestety, niektórzy z nas niesprawiedliwie wydają osądy na podstawie postępowania niedojrzałych duchowo. Drugi Kalif Społeczności Muzułmańskiej Ahmadiyya, Hadhrat Mirza Bashiruddin Mahmud Ahmad (ra), kieruje naszą uwagę na niesprawiedliwe kryterium konstruowane przez przeciwników Społeczności Muzułmańskiej Ahmadiyya – lub czasami samych członków Społeczności. Stwierdza:

„Czasami nasi członkowie, widząc braki lub słabość kogoś innego, szybko zakładają, że cała Dżama’at [Społeczność] jest skorumpowana”. [3]

Tak jak wszystkie mango nie są równe ani jednolicie przyjemne i smaczne, podobnie nie każdy jest identyczny w swoim duchowym poznaniu i wierze.

Na przykład w epoce Proroka (sa) istnieli tacy jak Hadhrat Abu Bakr (ra), którzy wykazywali niezrównaną lojalność wobec islamu. Na drugim końcu spektrum był szef hipokrytów, Abdullah bin Ubayy bin Sulool. [4]

Jednak pomimo hipokryzji i złego charakteru Abdullaha bin Ubayy bin Suloola, Prorok (sa) okazywał hipokrytom życzliwość i czułość. W rzeczywistości miłosierdzie okazywane przez Proroka (saw) było do tego stopnia, że ​​przykrył zwłoki Abdullaha bin Ubayy własną koszulą. [5]

Dlatego wspólnoty wszystkich proroków zawierają ludzi o przeciwstawnych potencjałach i zdolnościach. Głupotą byłoby odizolowanie słabych i niedojrzałych duchowo i uczynienie ich przedstawicielami proroka. Niemniej jednak wobec słabych w wierze musimy być serdeczni i łagodni. W rzeczywistości duchowość jest podróżą, a jednym z największych celów wiary i religii jest pomaganie ludziom w podejmowaniu i osiąganiu doskonałości w tej podróży. Tak więc, widząc czyjąś słabość, nie należy wydawać osądów, szyderstw, kpin czy ośmieszania. Zamiast tego powinno to być wykorzystane jako moment nauczania i lekcji, aby pomóc wszystkim postępować w ich duchowości i zbliżyć się do Boga, co jest ostatecznym celem.

rozwój duchowy

Tak jak dojrzewanie owoców jest procesem stopniowym, tak samo jest z duchowością. Jak trafnie ujmuje to Obiecany Mesjasz (as):

„Wszystko na świecie rozwija się etapami. Postęp duchowy nie różni się i nic nie może się zdarzyć bez walki. I ta walka również musi być na sposób Boga”. [6]

Żyjemy w epoce, w której nieustannie bombarduje nas niemoralność i degeneracja. Z każdym kliknięciem, postem oraz zmianą kanału jesteśmy zamknięci w walce z naszym nafs (ja) i Szatanem. Wiele osób jest pogrążonych w szatańskich rozproszeniach i walczy o utrzymanie się na powierzchni. W każdej chwili próbujemy zerwać więzy Szatana, które zarzuca nam na szyje. Komentując tragiczny stan obecnego wieku, Hadhrat Mirza Bashiruddin Mahmud Ahmad (ra) wyraził opinię:

„W czasach Proroka (saw) nie było tak dużo niemoralności i zepsucia, jak dzisiaj”. [7]

Zatem, jeśli widzimy, że ktoś zmaga się w swojej duchowej podróży, czy nie byłoby lepiej unikać osądzania? W końcu, jeśli możemy dać czas naszemu mango na dojrzewanie, czy nie powinniśmy dać sobie nawzajem czasu na dojrzewanie duchowe?

urdu

  Owoce pozostają gorzkie tak długo, jak długo są niedojrzałe      

Tak samo jest z wiarą — dopóki miłość nie zostanie udoskonalona. [8]


O autorze:  Qasim Choudhary jest absolwentem Instytutu Języków i Teologii Ahmadiyya w Kanadzie  i służy jako Imam Muzułmańskiej Wspólnoty Ahmadiyya w Stanach Zjednoczonych Ameryki.


PRZYPISY KOŃCOWE

[1] Khutbat-e-Mahmud, t. 10, str. 52

[2] Malfudhat, tom 2, str. 219 [wydanie z 1984 r.]

[3] Khutbat-e-Mahmud, t. 10, str. 57

[4] Khutbat-e-Mahmud, t. 10, str. 56

[5] Malfudhat Vol.2, s. 219-220 [wyd. 1984]

[6] Malfudhat, tom 2 , str. 224 [tłumaczenie angielskie]

[7] Khutbat-e-Mahmud, tom. 10, str. 59

[8] Durr-e-Sameen , str. 83 [wydanie 2002]


Udostępnij