Amerykański oszust – znak dla Zachodu - Islam Ahmadiyya
W imię Allaha Miłosiernego Litościwego
Nie ma innego Boga oprócz Allaha i Muhammad jest Jego Posłańcem
Muzułmanie którzy wierzą w Mesjasza,
Hazrat Mirza Ghulam Ahmad Qadiani (as)

Amerykański oszust – znak dla Zachodu

Amerykański oszust

Amerykański oszust

(Autor: Hadhrat Al-Haaj Mirza Bashir-ud-Din Mahmood Ahmad, Khalifatul Masih II, Drugi Następca Obiecanego Mesjasza (as), w swojej książce „Dawat-ul-Amir”, tłumaczenie: „ Zaproszenie do Ahmadiyyat ” str. 251-257 )

Odnosi się to do końca Dowie, amerykańskiego oszusta. Jest to znak dla chrześcijan w ogólności, a w szczególności dla mieszkańców Ameryki.

Przechodzę teraz do zrelacjonowania proroctwa, które ogólnie okazało się znakiem dla chrześcijan. Oprócz tego, że był znakiem dla chrześcijan, okazał się także znakiem dla ludzi na Zachodzie. Alexander Dowie był dobrze znany w Ameryce. Australijczyk z urodzenia nabył obywatelstwo amerykańskie. W 1892 zaczął głosić kazania. Twierdził, że ma moc uzdrawiania, a wokół niego gromadzili się ludzie. W 1901 roku twierdził, że jest zwiastunem drugiego przyjścia Chrystusa, tak jak Eliasz był zwiastunem swojego pierwszego przyjścia. Drugie przyjście Chrystusa było wówczas przedmiotem wielu dyskusji. Pojawiły się znaki napisane w Piśmie Świętym odnośnie tego, a ludzie zainteresowani religią z niecierpliwością oczekiwali. Publikacja twierdzenia przyniosła Dowiemu dalszy wzrost obserwujących. Kupił ziemię i założył miasto Syjon. Oświadczył, że Chrystus zstąpi w tym mieście. Wielu bogatych ludzi, pragnąc móc ujrzeć jako pierwszy Chrystusa po jego powtórnym przyjściu, zapłaciło duże sumy pieniędzy za ziemię pod budowę domów w tym mieście. Dowie zaczął rządzić w tym mieście jako niekoronowany król. Wkrótce jego zwolenników było ponad 100 000. Wysyłał kaznodziejów do różnych chrześcijańskich krajów. Pełen nienawiści do islamu stosował wobec niego podłe obelgi. W 1902 opublikował proroctwo, że jeśli muzułmanie na całym świecie nie zostaną chrześcijanami, spotka ich śmierć i zniszczenie.

Hadhrat Mirza Sahib, Obiecany Mesjasz (as), usłyszał o tym i napisał w odpowiedzi ulotkę. W tym Hadhrat Mirza Sahib wyliczył piękne cechy islamu i powiedział, że nie ma potrzeby, aby Dowie przewidywał i głosił zagładę muzułmanów na świecie. On (Hadhrat Mirza Sahib) został wysłany przez Boga jako Obiecany Mesjasz (as). Zatem, Dowie mógł przystąpić z nim do pojedynku modlitewnego. Jego wynik umożliwiłby wszystkim ludziom na świecie ustalenie Prawdy. Ta ulotka Hadhrata Mirza Sahiba została opublikowana we wrześniu 1902 r., a publikacja została rozpowszechniona na bardzo dużą skalę zarówno w Europie, jak i w Ameryce. Od grudnia 1902 do końca 1903 gazety w Europie i Ameryce komentowały tę ulotkę. Około czterdziestu z nich zostało wysłanych do Qadian, kopie spraw zawierających ich komentarze. Sądząc po rozgłosie, można powiedzieć, że o proponowanym konkursie modlitewnym dowiedziało się od dwóch do dwóch i pół miliona ludzi.

Dowie nie napisał odpowiedzi na tę ulotkę, ale dalej modlił się o pokonanie i zniszczenie islamu. Ponowił także swoje ataki. 14 lutego 1903 r. napisał w swoim artykule: ,,Modlę się do Boga, aby islam wkrótce zniknął ze świata. O Boże, przyjmij tę moją modlitwę. O Boże, zniszcz islam.’’

Ponownie, 5 sierpnia 1903, napisał w swoim artykule: ,, Czarna plama na płaszczu człowieka (islam) spotka swój kres z rąk Syjonu.’’

Hadhrat Mirza Sahib zauważył, że Dowie nie był w nastroju do wycofania się z wrogości, więc wydał kolejną ulotkę w 1903 roku. Ta ulotka nosiła tytuł „Proroctwa dotyczące Dowiego i Piggota”. Piggot był samozwańcem z Anglii. Hadhrat Mirza Sahib napisał w tej ulotce, że został wysłany przez Boga, aby przywrócić wiarę w Jedność Boga, aby położyć kres wszelkim próbom kojarzenia innych z tym Jedynym Bogiem, że miał znak do pokazania Ameryce. Znak polegał na tym, że jeśli Dowie przystąpi z nim do walki modlitewnej i jeśli zdecyduje się, bezpośrednio lub pośrednio, przyjąć wyzwanie, to za życia Mirza Sahiba Dowie opuści świat w wielkim bólu i nieszczęściu. Hadhrat Mirza Sahib powiedział, że Dowie został wcześniej zaproszony do udziału w tym pojedynku modlitewnym, ale nie odpowiedział. Miał teraz pozwolenie na kolejne siedem miesięcy. W tym czasie mógł opublikować swoją odpowiedź. Ulotka kończyła się stwierdzeniem: „Bądź pewien, że na Syjon Dowiego spadnie nieszczęście.”

Potem w końcu, nie czekając na odpowiedź Dowiego , modlił się: „Boże, spraw, aby fałsz Piggota i Dowiego wkrótce stał się oczywisty dla ludzi.”

Ta ulotka również została opublikowana na Zachodzie na bardzo dużą skalę. Komentowały to gazety w Europie i Ameryce. Glasgow Herald of Britain i New York Commercial Advertiser of America opublikowały streszczenia. Dowiedziały się o tym miliony osób.

Kiedy ta ulotka została opublikowana, gwiazda Dowiego była w zenicie. Liczba jego zwolenników rosła. Byli tak bogaci, że każdego roku Dowie dostawał od nich prezenty o wartości tysięcy dolarów. Dowie był właścicielem wielu zakładów przemysłowych. Saldo jego banku wynosiło około dwadzieścia milionów dolarów. Jego personel był liczniejszy niż najbogatszych ludzi w kraju. Był w doskonałym zdrowiu. Powiedział, że zdrowie jest jego szczególnym cudem. Twierdził, że posiadał cudowną moc uzdrawiania poprzez dotyk swojej ręki. Dowie miał pieniądze, zdrowie, zwolenników, wpływy, wszystkiego pod dostatkiem.

Podczas publikacji drugiej ulotki Hadhrata Mirza Sahiba ludzie pytali Dowiego, dlaczego nie odpowiedział indyjskiemu Mesjaszowi? Dowie odpowiedział z pogardą:

„W Indiach jest Mesjasz Muhammedowy, który wielokrotnie pisał do mnie, że Jezus Chrystus leży pochowany w Kaszmirze, a ludzie pytają mnie, dlaczego mu nie odpowiadam. Czy wyobrażasz sobie, że odpowiem takim komarom i muchom? Gdybym postawił na nich stopę, zmiażdżyłbym ich życie. Daję im szansę odlecieć i żyć.”

Dość niemądrze, Dowie, który do tej pory trzymał się z dala od jakiejkolwiek rywalizacji z Hadhratem Mirza Sahibem, teraz przystąpił do pojedynku, chociaż wciąż powtarzał, że nie. Zapomniał, że Hadhrat Mirza Sahib napisał wyraźnie, że nawet jeśli Dowie weźmie udział w pojedynku pośrednio, będzie musiał opuścić świat w wielkim bólu i nieszczęściu, podczas gdy Hadhrat Mirza Sahib wciąż żyje. Dowie opisał Hadhrata jako robaka i powiedział, że może go zabić stopą. W ten sposób Dowie przystąpił do pojedynku i zażądał Bożej kary.

Wzrosła próżność i ostentacja Dowiego. Kilka dni później ponownie opisał Hadhrat Mirza Sahiba jako „głupiego Mesjasza Muhammada” ; napisał także: „Jeśli ja nie jestem posłańcem Boga na tej ziemi, to nikt nim nie jest”. W grudniu 1903 otwarcie przystąpił do pojedynku. Oświadczył, że anioł powiedział mu, że odniesie zwycięstwo nad swoimi wrogami. Deklaracja była kontr proroctwem, przepowiednią śmierci Hadhrata Mirza Sahiba. Rozwijający się stopniowo duchowy pojedynek stał się teraz jawny i otwarty. Po tej ostatniej deklaracji Obiecany Mesjasz ( as) nic nie napisał i zgodnie z nakazem Koranu: „I czekajcie, tak jak oni czekają ”, czekał na Sąd Boży. Bóg jest powolny, ale mocny w swoim uścisku.

Uścisk Boga chwycił za stopy, pod którymi Dowie chciał podeptać Bożego Mesjasza. Stopy Dowiego uległy uszkodzeniu. Daleki od możliwości deptania nimi Mesjasza, nie mógł nawet oprzeć ich na ziemi. Miał atak paraliżu. Z tego jednak wyzdrowiał po kilku dniach. Ale dwa miesiące później, 19 grudnia, miał drugi atak, który go powalił. Całkowicie kaleki zostawił swoją pracę sekretarce, a sam udał się w poszukiwaniu zdrowia na wyspę, która miała posiadać leczniczy klimat dla paralityków. Ale Gniew Boży podążał za nim. Dowie opisał prawdziwego Mesjasza jako robaka. Teraz sam Dowie miał zostać zredukowany do statusu robaka. Cudowne moce, którymi chwalił się, zaczęły go opuszczać. Po tym, jak wyjechał z domu, jego zwolennicy zaczęli się zastanawiać, dlaczego ten, kto miał moc uzdrawiania innych, nie mógł uzdrowić siebie? I nie potrzebował nawet modlić się, ale tylko uczynić dotyk ręki. Dlaczego w ogóle zachorował? Zaczęli przeszukiwać jego pokoje, które do tej pory były niedostępne. Znaleźli butelki wina. Jego żona i syn oświadczyli, że Dowie potajemnie dużo pił, chociaż zabronił swoim zwolennikom picia i używania jakichkolwiek środków odurzających. Zakazał nawet tytoniu. Jego żona oświadczyła, że ​​była mu lojalna i wierna nawet w czasach jego ubóstwa, ale była bardzo rozczarowana, gdy dowiedziała się, że aby poślubić bogatą starą kobietę, Dowie zaczął mówić, że legalne jest poślubienie więcej niż jednej żony. Ogłaszając to prawo, znajdował usprawiedliwienie dla bigamii. Żona Dowiego przedstawiła listy, które ta kobieta napisała w odpowiedzi na listy Dowiego. Jego zwolennicy wpadli w furię. Postanowili sprawdzić konta pieniędzy organizacji Dowiego. Stwierdzono, że Dowie sprzeniewierzył około pięć milionów rupii (półtora miliona dolarów). Okazało się również, że ofiarował prezenty warte ponad 100 000 rupii młodym dziewczynom w mieście.

Po tych ujawnieniach wiodący zwolennik Dowiego postanowił obalić Dowiego. Wysłali mu telegram, w którym napisano: „Organizacja jednogłośnie poważnie sprzeciwia się twoim kosztownym nawykom, hipokryzji, przekłamaniu, przesadzaniu i złemu usposobieniu. Dlatego niniejszym zostajesz usunięty ze swojego urzędu”. Dowie nie mógł obalić tych zarzutów. W końcu wszyscy jego zwolennicy zwrócili się przeciwko niemu. W ostatnim wysiłku chciał się do nich zwrócić i ponownie nawrócić na swoją stronę. Ale kiedy wysiadł z pociągu, tylko kilka osób przyszło go powitać. Mało kto zwracał na to uwagę. Zwrócił się do sądów, ale sądy nie udzieliły pomocy w alimentach. Z drugiej strony paraliż doprowadził go do całkowitej bezradności. Jego murzyńscy służący musieli go nosić z pokoju do pokoju. Żył w niezmieszanej nędzy i bólu. Kilku jego przyjaciół nadal go odwiedzało w tych ostatnich dniach. Doradzili mu odpowiednie leczenie, ale Dowie nie zgodził się. Wiedział, że odradzał innym leczenie. Jak zatem sam mógł leczyć się?

W końcu z około 100 000 wyznawców pozostało przy nim tylko około 200. Przegrał sprawy w sądach. Jego paraliż pogłębił się. Nie mógł znieść narastających kłopotów. Stracił równowagę umysłu i praktycznie oszalał. W tym stanie pojawił się przed niektórymi ze swoich zwolenników, którzy zobaczyli, niegdyś krzepkiego, pompatycznego, zwiastuna Chrystusa, wszędzie obandażowanego. Dowie powiedział, że ma na imię Jerry! Walczył z szatanem poprzedniej nocy! W bitwie zginął jego generał! On sam odniósł obrażenia! Ci, którzy słyszeli tę rozproszoną mowę, wiedzieli, co się stało. Dowie oszalał. Ostatni zwolennicy opuścili Dowiego. Spełniły się słowa Hadhrat Mirza Sahiba. Mirza Sahib powiedział, że na jego oczach Dowie opuści ten śmiertelny świat „w wielkim bólu i nieszczęściu”. 8 marca 1907 Dowie zmarł, porzucony i zhańbiony. Kiedy umarł, towarzyszyło mu tylko czterech mężczyzn, a jego majątek wynosił około trzydziestu rupii.

Nie można sobie wyobrazić gorszego obrazu bólu i nieszczęścia. Śmierć Dowiego była lekcją przedmiotową, znakiem dla ludzi Zachodu. Wiele gazet twierdziło, że proroctwo Hadhrat Mirza Sahiba spełniło się. Nie mogli inaczej jak tylko tak uczynić. Cytuję niektóre gazety z tamtych dni:

„Ahmadowi i jego wyznawcom należą się przeprosiny za dokładność z jaką proroctwo spełniło się kilka miesięcy temu”. (Dunville Gazette, 7 czerwca 1907)

„Człowiek z Qadian przepowiedział, że jeśli Dowie przyjmie wyzwanie, „opuści świat na moich oczach z wielkim smutkiem i udręką”. Mirza powiedział, że gdyby Dowie odmówił, „koniec byłby tylko odroczony. Śmierć czekała na niego tak samo, a nieszczęście wkrótce ogarnie Syjon”. To było wielkie proroctwo: Syjon powinien upaść, a Dowie umrze przed Ahmadem. Wydawało się, że dla Obiecanego Mesjasza (as) ryzykownym krokiem było poddanie przywróconego Eliasza próbie wytrzymałości, ponieważ wyzywający był o 15 lat starszy z tych dwojga, a prawdopodobieństwa w krainie plag i głodu były przeciwko niemu jako ocalałemu, ale wygrał”. (Poszukiwacz prawdy, 15 czerwca, 1907)

Prawdą jest, że Hadhrat Mirza Sahib był znacznie starszy od Dowiego. Było więc więcej szans, aby Dowie przeżył Hadhrat Mirza Sahiba.

„Dowie zginął, jego przyjaciele odeszli od niego, a jego fortuna zniknęła. Cierpiał na paraliż i szaleństwo. Zmarł żałosną śmiercią, gdy miasto Syjon było rozdarte i postrzępione przez wewnętrzne waśnie. Mirza występuje naprzód i stwierdza, że ​​wygrał swoje wyzwanie.’’ (Herald z Bostonu, 23 czerwca 1907)

Te cytaty z amerykańskich gazet pokazują, że proroctwo wywarło wrażenie nie tylko na chrześcijanach, ale także na wolnomyślicielskich redaktorach amerykańskich gazet. Byli pod takim wrażeniem wielkości proroctwa, że czuli się zmuszeni do pisania o tym. Nie byli w stanie zaprzeczyć jego prawdzie ani znaczeniu. Ilekroć Znak śmierci Dowiego będzie opowiadany zachodnim odbiorcom, będą mieli przed sobą świadectwo dziesiątek gazet, redagowanych przez rodaków i współwyznawców. Zachodnia opinia publiczna słysząc o tego rodzaju Znakach będzie zmuszona przyznać, że islam jest prawdziwą religią. Zbawienia nie można znaleźć poza islamem. Przekonani, porzucą swoje uprzedzenia i stare wierzenia. Przyłączą się do islamu oraz ogłoszą swoją wiarę w Proroka (saw) i w jego sługę Obiecanego Mesjasza (as). Nadchodzące wydarzenia wcześniej rzucały cień. W Ameryce już kilkaset osób dołączyło do Dżama’at Ahmadiyya.

Udostępnij