Odzwierciedlając swego Mistrza (sa): Troska o ubogich i hojność w życiu Obiecanego Mesjasza (as)
Kazanie Piątkowe wygłoszone w meczecie Mubarak, Tilford, Wielka Brytania.
Niezwykła hojność Obiecanego Mesjasza (as)
Po wyrecytowaniu Taszahhud, Ta’ałłuz i Sury al-Fatihah, Khalifatul Masih Hadhrat Mirza Masroor Ahmad (aba) powiedział, że zgodnie z przewodnictwem Allaha Wszechmogącego oraz podążając za przykładem Proroka (sa), w życiu Obiecanego Mesjasza (as) znajduje się wiele przykładów hojności. Nie zaczęło się to dopiero wraz z powołaniem go na misję. Znajdujemy te przykłady w jego życiu na długo przed wyborem na Obiecanego Mesjasza (as).
Cechy sprawiedliwej matki
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że Obiecany Mesjasz (as) rzeczywiście wychowała matka, która okazywała wielką hojność. Zapisano, że Hazrat Chiragh Bibi wykazała się hojnością najwyższego rzędu. Do tego stopnia, że gdy dowiedziała się, że potrzebne jest jedzenie dla czterech osób, przygotowywała i wysyłała jedzenie dla ośmiu osób. Na wypadek, gdyby później potrzebowali go inni. Organizowała pogrzeby, a nawet całuny dla biednych, którzy odeszli. Była prawdziwie dla wszystkich, jak współczująca matka. Bóg stworzył warunki, aby Obiecanego Mesjasza (as) wychował ktoś, kto posiadał tak wzniosłe cechy, jak współczucie dla ludzkości, gościnność i hojność.
Kalif (aba) powiedział, że odnośnie Obiecanego Mesjasza (as) samego i jego standardów hojności, zapisano, że gdy Obiecany Mesjasz (as) pracował w Sialkot, był przypadek, gdy matka Obiecanego Mesjasza (as) wysłała mu trochę ubrań i innych rzeczy z mężczyzną. Mężczyzna dotarł do Obiecanego Mesjasza (as) w Sialkot ze swoimi rzeczami. Wtedy Obiecany Mesjasz (as) powiedział mu, aby wziął połowę rzeczy, które mu wysłano. Mężczyzna powiedział, że nie może tego zrobić, ponieważ rzeczy jemu wysłano. Obiecany Mesjasz (as) odpowiedział, mówiąc, że skoro przeszedł całą tę drogę niosąc te rzeczy, to słuszne jest, aby wziął połowę.
Dzielenie się bogactwem z wdowami i potrzebującymi
Hudhur (aba) powiedział, że gdy Obiecany Mesjasz (as) pracował, rozdzielał swoje dochody między wdowy i potrzebujących. Zatrzymywał tylko tyle, ile potrzebował na utrzymanie. To pokazuje, jak Obiecany Mesjasz (as) od najmłodszych lat odznaczał się hojnością. Czynił to w sposób, który często pozostawał w ukryciu przed innymi. Nikt nie wiedział, jakie kroki podejmował, by pomagać innym. Ponieważ prowadził życie w ukryciu. Jednak, gdy jego życie ujawniło się, ludzie, którzy obserwowali jego codzienne zajęcia, zaczęli dostrzegać jego akty hojności.
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że pewnego razu, po modlitwie zbiorowej, ktoś podszedł do Obiecanego Mesjasza (as). Bardzo cicho wspomniał Obiecanemu Mesjaszowi (as), że potrzebuje pomocy finansowej. Prosił tak cichym tonem, że zlał się z głosami innych w meczecie, którzy rozmawiali ze sobą po zakończeniu modlitwy. W związku z tym Obiecany Mesjasz (as) nie od razu zarejestrował jego prośbę i kontynuował swoją rutynę. Kilka minut później Obiecany Mesjasz (as) zauważył tą prośbę. Głęboko poruszyła jego serce. Obiecany Mesjasz (as) posłał po tego człowieka, ale ten już odszedł. Później, po modlitwie wieczornej, ten sam człowiek podszedł do Obiecanego Mesjasza (as). Ponownie poprosił o pomoc. Na to Obiecany Mesjasz (as) natychmiast sięgnął do kieszeni. Dał mu pewną kwotę.
Później Obiecany Mesjasz (as) wyjaśnił, że początkowo nie mógł odnaleźć mężczyzny. Odczuwał ogromny ciężar, jakby robił coś złego, nie zwracając na niego uwagi. Był wdzięczny, że mężczyzna wrócił. Modlił się o jego powrót. W przeciwnym razie, jak powiedział Obiecany Mesjasz (as), nadal byłby bardzo zaniepokojony.
Kalif (aba) powiedział, że był mężczyzna, który regularnie przychodził do meczetu. Siadał przy oknie i wołał: „Ghulam Ahmad, potrzebuję rupii”. Obiecany Mesjasz (as) często był zajęty różnymi ważnymi pracami i przez cały czas ten człowiek okresowo wołał w ten sam sposób. Wielu wydawało się to niestosowne. Jeśli kiedykolwiek go zganili, odpowiadał, mówiąc: „Czy ja zwracałem się do ciebie z prośbą? Przyszedłem poprosić Ghulama Ahmada”. Jeśli kiedykolwiek Obiecany Mesjasz (as) dowiedział się, że ktoś zbeształ żebraka, nie podobało mu się to. Zamiast tego uśmiechał się, dając mu trochę pieniędzy. Standardem Obiecanego Mesjasza (as) było nigdy nie zostawiać żebraka proszącego zbyt długo.
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że żebrak pewnego razu podszedł do Obiecanego Mesjasza (as). Ciągle powtarzał „Datta, Datta”, co oznacza „dobroczyńca”. Innymi słowy, prosił Obiecanego Mesjasza (as) o pieniądze. Obiecany Mesjasz (as) odpowiedział żebrakowi, mówiąc: „Allah jest Dobroczyńcą”. Następnie udał się do swego domu. Później, gdy Obiecany Mesjasz (as) wyszedł ze swojego domu, żebrak powiedział: „Allah jest Dobroczyńcą i proszę cię, abyś mi coś dał”. Na to Obiecany Mesjasz (as) dał mu trochę pieniędzy. Tak więc Obiecany Mesjasz (as) był nie tylko hojny. Ale także starał się przekazywać takie nauki.
Hudhur (aba) powiedział, że pewnego razu Obiecany Mesjasz (as) przemawiał do grupy ludzi, gdy podszedł żebrak i głośno poprosił go o coś. Jednemu z członków zgromadzenia nie spodobało się, że żebrak przerywał przemowę Obiecanego Mesjasza (as), więc zamknął drzwi. Widząc to Obiecany Mesjasz (as), powiedział osobie, która zamknęła drzwi, aby poszła do jego domu i przyniosła coś żebrakowi. Wtedy Obiecany Mesjasz (as) powiedział: „Niedobrze jest zamykać drzwi przed żebrakiem”.
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że był żebrak, który miał zwyczaj przychodzić do Obiecanego Mesjasza (as) i prosić go o różne kwoty pieniędzy. Nadal prosił Obiecanego Mesjasza (as), nawet gdy był zajęty. Nie odszedł, dopóki nie otrzymał tego, o co prosił. Obiecany Mesjasz (as) z czasem poznał tego żebraka. Powiedział, że należy mu po prostu dać dowolną kwotę, o jaką poprosi.
Darowizny na projekty służące ludzkości
Khalifatul Masih (aba) powiedział, że pewnego razu ktoś powiedział Obiecanemu Mesjaszowi (as), że podszedł do niego ktoś, kto powiedział, że chce zbudować studnię w lesie, aby zapewnić wygodę podróżnym. Obiecanemu Mesjaszowi (as) spodobał się ten pomysł. Dał mu 200 rupii na ten projekt. W ten sposób Obiecany Mesjasz (as) nie tylko nauczał i nakazywał służbę ludzkości, ale także sam ją ucieleśniał i dawał przykład.
Pomaganie nawet tym, którzy okazują wrogość
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że pewnego razu ktoś podszedł do Obiecanego Mesjasza (as). Zaczął z nim debatować, w trakcie czego użył niestosownego języka wobec Obiecanego Mesjasza (as). Po zakończeniu tej rozmowy mężczyzna wysłał notatkę do Obiecanego Mesjasza (as). Napisał, że potrzebuje pomocy finansowej. Obiecany Mesjasz (as) natychmiast wysłał mu 15 rupii. Stało się tak pomimo faktu, że zaledwie kilka chwil wcześniej mężczyzna użył bardzo niestosownego języka wobec Obiecanego Mesjasza (as).
Rzeczywiście, Obiecany Mesjasz (as) udzielił temu człowiekowi pomocy finansowej po cichu. Nikt inny, poza dwoma zaangażowanymi w sprawę, o tym nie wiedział. Dopiero gdy mężczyzna później opublikował ten incydent w gazecie, inni dowiedzieli się o wzniosłym charakterze i hojności Obiecanego Mesjasza (as). Nawet wobec tych, którzy go krytykowali.
Stawianie innych ponad sobą
Khalifatul Masih (aba) powiedział, że Obiecany Mesjasz (as) był nie tylko hojny i otwarty na prośby o pomoc. Rozumiał także, w jaki sposób ludzie mogą o coś prosić. Pewnego razu ktoś pochwalił kapelusz, który Obiecany Mesjasz (as) miał na sobie. W odpowiedzi Obiecany Mesjasz (as) natychmiast zdjął kapelusz z głowy i wręczył go mężczyźnie, który go pochwalił.
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że pewnego razu, Obiecany Mesjasz (as) poważnie zachorował. Do tego stopnia, że nie mógł uczestniczyć w modlitwie w meczecie. Wtedy otrzymał list z prośbą o receptę na lekarstwa oraz jeden ze swoich płaszczy. W tym stanie choroby Obiecany Mesjasz (as) odpowiedział na ten list, wysyłając mu receptę i jeden ze swoich płaszczy. Ten incydent pokazuje, jak Obiecany Mesjasz (as), nawet w stanie ciężkiej choroby, spełniał prośby swoich sług. Ignorował wszelkie dolegliwości fizyczne.
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że w radosnych okolicznościach ludzie wysyłali Obiecanemu Mesjaszowi (as) pewną sumę pieniędzy. To w celu by w Qadian można było zorganizować posiłek upamiętniający to wydarzenie. Często zdarzało się, że ludzie nie zdawali sobie sprawy, że takie przygotowania w Qadian oznaczałyby konieczność zorganizowania posiłku dla dużej liczby osób wokół Obiecanego Mesjasza (as). Zatem wysyłana kwota nie była wystarczająca. Dlatego Obiecany Mesjasz (as) sam uzupełniał niedobór. Dodawał z własnych funduszy, aby umożliwić przygotowanie posiłku dla mieszkańców Qadian.
Jego Świątobliwość (aba) modlił się, aby Allah pozwolił każdemu rozwinąć te same cechy moralne, które Obiecany Mesjasz (as) wykazał w całkowitym podporządkowaniu swemu mistrzowi, Świętemu Prorokowi Muhammadowi (sa).
Podsumowanie przygotowane przez The Review of Religions.