Prawdomówność w praktyce: wydarzenia z życia Obiecanego Mesjasza (as) - Stowarzyszenie Muzułmańskie Ahmadiyya
W imię Allaha Miłosiernego Litościwego
Nie ma nikogo godnego czci oprócz Allaha i Muhammad jest Jego Posłańcem
Muzułmanie którzy wierzą w Mesjasza,
Hazrat Mirza Ghulam Ahmad Qadiani (as)
Powiązane treści

Prawdomówność w praktyce: wydarzenia z życia Obiecanego Mesjasza (as)

Khalifatul Masih V, Piąty Następca Obiecanego Mesjasza

 

Kazanie Piątkowe wygłoszone w meczecie Mubarak, Tilford, Wielka Brytania.

Wysoki standard prawdomówności Obiecanego Mesjasza

Po wyrecytowaniu TaszahhudTa’ałłuz i Sury al-Fatihah, Khalifatul Masih Hadhrat Mirza Masroor Ahmad (aba) powiedział, że będzie kontynuował opowiadanie wydarzeń z życia Obiecanego Mesjasza (as), które pokazują wzniosłe standardy jego prawdomówności.

Prawdziwość obiecanego Mesjasza (as) w procesie sądowym przeciwko niemu

Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że kiedyś pewien dr Henry Martyn Clark oskarżył Obiecanego Mesjasza (as) o usiłowanie zabójstwa. Obiecany Mesjasz (as) stwierdził, że była to niezwykle niebezpieczna sprawa, w której groziła mu kara śmierci. Obiecany Mesjasz (as) powiedział:

,,Jezusa Chrystusa (as), sprawiedliwego i wybranego przez Boga, uwięziono z obawy przed żydami. Podobną sprawę wniesiono przeciwko mnie. Z tą różnicą, że sprawę przeciwko Jezusowi (as) wnieśli Żydzi, ale w moim przypadku to duchowny i lekarz, dr Martyn Clark, oskarżył mnie o usiłowanie zabójstwa.

Zebrane przez niego dowody wydawały się gruntowne, tak gruntowne, że nawet Maulvi Abu Sa’eed Muhammad Hussein Batalvi, arcywróg tego Dżama’atu, pojawił się jako świadek i zrobił wszystko, co w jego mocy, aby udowodnić winę przeciwko mnie. Sprawę rozpatrywał kapitan Douglas, zastępca komisarza Gurdaspur, który obecnie prawdopodobnie stacjonuje w Simli. Sprawę należycie rozpatrzono i zakończono, a wszyscy świadkowie przeciwko mnie przedstawiono z wielkim rozgłosem i wrzawą. W tych okolicznościach nawet najlepsi prawnicy nie mogli powiedzieć, że zostanę uniewinniony.

Panująca sytuacja i inne czynniki wymagały skierowania sprawy do sądu. Mógł on skazać mnie na dożywocie, a nawet na śmierć. Ale tak jak Bóg uprzedził mnie o tej sprawie, tak też objawił mi z góry, że zostanę uniewinniony. Wielu członków mojego Dżama’atu wiedziało o tym objawieniu.

Kiedy sprawa osiągnęła etap, w którym oskarżenie i moi przeciwnicy uznali, że sędzia pokoju przekaże ją sędziemu pokoju, kapitan Douglas powiedział nadinspektorowi policji, że ma przeczucie, iż sprawę sfałszowano. Nie mógł uwierzyć, że doszło do takiej próby i że oskarżony wysłał kogoś, by zamordował dr Clark. Poprosił nadinspektora o osobiste zbadanie sprawy. To był czas, kiedy moi przeciwnicy nie tylko spiskowali przeciwko mnie. Ale ci, którzy twierdzili, że ich modlitwy wysłuchano, ze łzami w oczach błagali Boga o ukaranie mnie. Ale któż może walczyć z Bogiem? Wiem również, że niektórzy ludzie zwracali się do kapitana Douglasa i próbowali na niego wpłynąć. Ale on, będąc sprawiedliwym i uczciwym sędzią, powiedział im, że nie może być stroną takiego skandalu.

Krótko mówiąc, kiedy sprawę powierzono kapitanowi Le Marchandowi do ponownego zbadania, wezwał Abdula Hamida i nakazał mu powiedzieć prawdę. Abdul Hamid powtórzył tę samą starą historię, którą opowiedział zastępcy komisarza. Właściwie, już na samym początku ostrzeżono go, że najmniejsze odstępstwo od pierwotnego oświadczenia narazi go na odpowiedzialność karną. Dlatego powtórzył to samo, co wcześniej. Komendant policji powiedział mu, że opowiedział już tę samą historię. Ale zastępca komisarza nie był przekonany, że mówi prawdę. Kiedy kapitan Le Marchand ponownie nakazał mu mówić prawdę, zaczął płakać i padł do stóp kapitana, błagając go o ochronę. Kapitan uspokoił go i kazał mu kontynuować.

Wtedy wyznał prawdę. Przyznał, że zmuszono go do złożenia wcześniejszych zeznań i zeznał, że Mirza Sahib nigdy nie zlecił mu zabójstwa kogokolwiek.

Kapitan był zachwycony tym oświadczeniem. Wysłał telegram do zastępcy komisarza, że ​​rozwiązał sprawę. Sprawa ponownie trafiła na rozprawę w Gurdaspur. Kapitan Le Marchand złożył przysięgę i złożył zeznanie. Zauważyłem, że zastępca komisarza był wyraźnie zadowolony z ujawnienia prawdy. Był jednak również wściekły na chrześcijan, którzy złożyli przeciwko mnie fałszywe zeznania.

Zwracając się do mnie, powiedział, że mam prawo wnieść przeciwko nim pozew. Jestem całkowicie niechętny procesom sądowym. Dlatego powiedziałem, że nie chcę wdawać się w żaden proces, ponieważ mój pozew złożono u Boga. Na to kapitan Douglas natychmiast zapisał wyrok. Odczytał go licznemu gronu zebranych. Zwracając się do mnie, powiedział: „Gratuluję, zostałeś uniewinniony.”

W tamtym czasie wydawało się, że cały świat sprzysiągł się przeciwko mnie. Zazwyczaj tak się dzieje, że gdy ktoś postanawia cię skrzywdzić, cały świat zwraca się przeciwko tobie. Tylko Bóg przychodzi z pomocą swoim prawdziwym sługom. (Wykład Ludhiana, str. 28–31)

Prawnicy zdumieni jego prawdomównością

Khalifatul Masih (aba) opowiedział o wrażeniach prawnika, który reprezentował Obiecanego Mesjasza (as) w tej sprawie. Prawnik powiedział, że reprezentował wiele osób w różnych sprawach sądowych. Sam zauważył, że nawet pozornie pobożni ludzie zmieniali swoje zeznania zamiast skorzystać z pomocy prawnej. Powiedział jednak, że zaobserwował tylko jedną osobę, która pozostała niezachwianie przywiązana do prawdy. Mianowicie Obiecanego Mesjasza, Hazrat Mirza Ghulama Ahmada (as). Powiedział, że doradził Obiecanemu Mesjaszowi (as) dostarczenie przygotowanej odpowiedzi. Jednak zawierała ona fałsz.

Prawnik poinformował, że oskarżony ma swobodę złożenia dowolnego oświadczenia, jakie chce. Nie jest ono prawnie wiążące. Obiecany Mesjasz (as) odpowiedział, że chociaż sądy mogą na to pozwolić, jednak sąd Boży nie zezwala na fałsz. Dlatego Obiecany Mesjasz (as) stanowczo stwierdził, że w żadnym wypadku nie zboczy z drogi prawdy. Prawnik odpowiedział, że Obiecany Mesjasz (as) potencjalnie narazi się na kłopoty.

Obiecany Mesjasz (as) odpowiedział, że prawdziwą trudnością będzie niezadowolenie Boga poprzez wypowiadanie kłamstwa. Zapisano, że Obiecany Mesjasz (as) powiedział to z wielką pasją. Prawnik stwierdził, że w ten sposób Obiecany Mesjasz (as) nie skorzysta z jego porady prawnej. Obiecany Mesjasz (as) odpowiedział, że nigdy nie polegał na swojej poradzie prawnej, ponieważ polegał tylko na Bogu. Zatrudnił prawnika jako konieczny i wymagany środek. Także dlatego, że wiedział, że prawnik jest szczery i prawdomówny. Obiecany Mesjasz (as) powiedział, że nie obchodzi go, czy ostatecznie zostanie skazany. Ponieważ będzie szczęśliwy wiedząc, że pozostał niezachwiany w prawdzie, aby zadowolić Boga. To właśnie w wyniku tej prawdomówności  ostatecznie uniewinniono Obiecany Mesjasz (as) od tego fałszywego zarzutu.

Hudhur (aba) powiedział, że zarzut wniesiony przeciwko Obiecanemu Mesjaszowi (as) polegał na tym, że wysłał człowieka o imieniu Abdul Hamid, aby zabił dr Henry’ego Martyna Clarka. Prawnicy Obiecanego Mesjasza (as) doradzili mu, aby powiedział, że nie zna i nigdy nie spotkał Abdul Hamida. Prawnicy powiedzieli, że jeśli Obiecany Mesjasz (as) to powie, to z pewnością zostanie uniewinniony. W przeciwnym razie z pewnością zostanie oskarżony. Obiecany Mesjasz (as) powiedział, że nigdy nie porzuci prawdy, nawet jeśli oznaczałoby to skazanie go na śmierć. Obiecany Mesjasz (as) powiedział, że Abdul Hamid odwiedzał Qadian i znał go. Dlatego nie mógł kłamać i mówić, że nie miał pojęcia, kim był Abdul Hamid.

Prawnicy doradzili następnie, że jeśli Obiecany Mesjasz (as) nie będzie kłamał, to powinien przynajmniej udzielić jakiejś niejednoznacznej odpowiedzi, z której można by wywnioskować, że Obiecany Mesjasz (as) nie znał Abdul Hamida. Obiecany Mesjasz (as) jednak nie mógł tego uczynić. Zapytany w sądzie, Obiecany Mesjasz (as) jasno stwierdził, że zna Abdul Hamida. Prawnicy byli pewni, że Obiecany Mesjasz (as) przegra sprawę. Byli jednak zdumieni, widząc, że Obiecany Mesjasz (as) wygrał sprawę, pozostając niezłomnym w prawdzie.

Świadectwo nie-Ahmadów o jego przestrzeganiu prawdy

Kalif (aba) powiedział, że pewien Hindus twierdził, iż znał Obiecanego Mesjasza (as) od dzieciństwa, ponieważ byli w tym samym wieku. Dodał, że od dzieciństwa znał Obiecanego Mesjasza (as) jako osobę prawdomówną, godną zaufania i pobożną. Hindus stwierdził, że czuł się tak, jakby Parmeshwar zstąpił i przyjął postać Obiecanego Mesjasza (as).

Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że ojciec Obiecanego Mesjasza (as) martwił się o przyszłość Obiecanego Mesjasza (as). Ponieważ nie podjął żadnej pracy ani nie miał żadnych predyspozycji do zarządzania nieruchomościami. Pewnego razu ojciec Obiecanego Mesjasza (as) poprosił kogoś, aby porozmawiał z Obiecanym Mesjaszem (as) i zachęcił go do podjęcia jakiejś pracy, aby ustabilizować swoją przyszłość. Poszedł do Obiecanego Mesjasza (as) i zaoferował mu pracę. Wtedy Obiecany Mesjasz (as) powiedział: „Mój ojciec martwi się bez powodu. Powiedz mu, że zostałem już zatrudniony przez Tego, przez którego chciałem być zatrudniony”. Słysząc to, ojciec Obiecanego Mesjasza (as) powiedział, że jeśli to powiedział, to jest to prawda, ponieważ wiedział, że jego syn nigdy nie kłamie.

Hudhur (aba) powiedział, że mężczyzna, który podróżował, spóźnił się na pociąg. W tym czasie istniała wielka opozycja przeciwko Obiecanemu Mesjaszowi (as), która rozprzestrzeniła się szeroko. Ten człowiek pomyślał, że skoro był blisko wioski Obiecanego Mesjasza (as), dlaczego nie pójść i spotkać się z Mesjaszem (as). Natychmiast po spotkaniu z nim zdał sobie sprawę, że wszyscy, którzy sprzeciwiali się Obiecanemu Mesjaszowi (as), z pewnością się mylili, ponieważ człowiek, którego widział przed sobą, z pewnością nie mógł być kłamcą ani oszustem. Dlatego też złożył przysięgę wierności Obiecanemu Mesjaszowi (as) i przyjął islam Ahmadiyyat.

Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że inna osoba opowiada, iż on również słyszał o powszechnym sprzeciwie wobec Obiecanego Mesjasza (as). Pomyślał, że jeśli wszyscy duchowni uznali go za fałszywego, to z pewnością musi być fałszywy. Jednak natknął się na kilku Ahmadi, którzy poradzili mu przeczytać książkę napisaną przez Obiecanego Mesjasza (as) zatytułowaną Izala-e-Auham. Po przeczytaniu tej książki poczuł, że wszystkie jego wątpliwości rozwiano. Udał się zatem na spotkanie z Obiecanym Mesjaszem (as). Widząc jego oblicze, był przekonany, że nie może to być wizerunek kłamcy. Zatem przysiągł wierność Obiecanemu Mesjaszowi (as).

Kalif (aba) zacytował Obiecanego Mesjasza (as), który pisze, że gdy człowiek zaczyna być prawdomówny, prawdomówność ta staje się światłem, a światło to chroni go przed wszelkimi trudnościami i przeciwnościami. 

Khalifatul Masih(aba) modlił się, aby Allah pozwolił każdemu zrozumieć tę rzeczywistość Pozostać wiernym najwyższym standardom prawdomówności.

Podsumowanie przygotowane przez The Review of Religions.

Udostępnij
Share via