Prorok (sa) jako strażnik i nauczyciel Tauhidu
Kazanie Piątkowe wygłoszone w meczecie Mubarak, Tilford, Wielka Brytania.
Niezachwiana miłość Świętego Proroka (sa) do Jedności Boga Wszechmogącego
Po wyrecytowaniu Taszahhud, Ta’ałłuz i Sury al-Fatihah, Khalifatul Masih Hadhrat Mirza Masroor Ahmad (aba) powiedział, że w poprzednich kazaniach wspominano o życiu Proroka (sa) oraz jego pasji i gorliwości w dążeniu do jedności Boga. Jej ustanowienie było celem jego przyjścia. Prorok (sa) nie tylko sam dążył do jej ustanowienia. Zaszczepił również w swoich Towarzyszach pasję do ustanowienia jedności Boga. Do tego stopnia, że składali oni liczne ofiary, aby podtrzymywać jedność Boga.
Odwaga Świętego Proroka (sa) w obliczu sprzeciwu
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że Prorok (sa) znosił trudy, by podtrzymywać jedność Boga. Pewnego razu niewierni otoczyli Proroka (sa), powołując się na to, co powiedział o ich bożkach. W międzyczasie ktoś powiedział Hazrat Abu Bakrowi (ra), że powinien sprawdzić, co u jego przyjaciela. Hazrat Abu Bakr (ra) udał się do Świętego Meczetu, gdzie zastał Proroka (sa) otoczonego przez niewiernych. Hazrat Abu Bakr (ra) zwrócił się do niewiernych słowami z Koranu:
(…) „Czy zabijesz człowieka dlatego, iż powiada: «Moim Panem jest Allah», podczas gdy on dostarczył wam wyraźnych dowodów od waszego Pana?” (…) (Koran, 40:29)
W odpowiedzi niewierni odwrócili uwagę od Proroka (sa) i zwrócili się ku Hazrat Abu Bakrowi (ra), dotkliwie go bijąc. Został pobity do tego stopnia, że córka Hazrat Abu Bakra (ra) zanotowała, że kiedy wrócił do domu i dotknął swoich włosów, spadły mu one na rękę z powodu brutalności, z jaką niewierni go z nich wyrywali. Przez cały czas Hazrat Abu Bakr (ra) powtarzał: „Błogosławiony jesteś, Panie Majestatu i Honoru”.
Kalif (aba) powiedział, że według innej narracji, ten sam tłum niewiernych szarpał Proroka (sa) za włosy na głowie i brodzie tak mocno, że większość włosów wypadła. To właśnie wtedy Hazrat Abu Bakr (ra) stanął w obronie Proroka (sa). Prorok (sa) nakazał Hazat Abu Bakrowi (ra), aby opuścił tych ludzi, mówiąc: „Na Tego, w którego rękach jest moje życie, zostałem posłany do tych ludzi, abym mógł zostać złożony w ofierze”.
Hudhur (aba) powiedział, że Harith bin Harith Ghamdi widział, jak Quraisz znęcają się nad Prorokiem (sa), i zapytał ojca, kim są ci ludzie. Ojciec odpowiedział, że zebrali się wokół „Sabi”, imienia, które Quraisz nadali Prorokowi (sa), aby go wyśmiać. Harith powiedział, że podszedł bliżej. Zobaczył Proroka (sa) zachęcającego ludzi do wiary w Jednego Boga, mimo że nadal sprawiali mu kłopoty.
Ciężkie prześladowania w Ta’if
Khalifatul Masih (aba) zacytował Hazrat Mirzę Bashiruddina Mahmuda Ahmada (ra), drugiego kalifa muzułmańskiej społeczności Ahmadiyya, który opisał trudności, z jakimi zmagał się Prorok (sa). Powiedział, że Prorok (sa) chodził po rynku, podczas gdy niewierni go bili. Kamienie i brud były wrzucane do jego domu. Wnętrzności zwierząt były rzucane na niego, gdy będzie się modlił.
Doszło do tego, że nadszedł czas, gdy Prorok (sa) musiał stanąć za głazem, aby odmówić modlitwy. Stawiał czoła ciągłym trudnościom i przeciwnościom, ponieważ nie chciał porzucić swojej misji ustanawiania i szerzenia przesłania o Jedności Boga. I tak znosił je, radośnie akceptował te trudności. Nigdy ani na chwilę, nie pozwolił, aby umniejszyły jego dobroć wobec ludzkości.
Kalif (aba) zacytował Hazrat Mirzę Bashira Ahmada (ra), który pisze w swojej książce Życie i charakter pieczęci proroków (sa):
Kiedy zakaz został zniesiony, a Prorok (sa) odnalazł pewną swobodę w przemieszczaniu się, postanowił odwiedzić Taif i zaprosić jego mieszkańców do islamu. Taif to słynne miejsce położone czterdzieści mil na południowy wschód od Mekki. W tamtych czasach było siedzibą Banu Thaqif. Pomijając wyjątkowość Kaaby, Taif był uznawany za równy Mekce. Mieszkało tam wielu wybitnych, wpływowych i zamożnych ludzi. Sami mieszkańcy Mekki przyznawali się do wagi Taifu. W związku z tym to właśnie mekkańczycy powiedzieli:
„Dlaczego ten Koran od Boga nie został posłany jakiemuś wybitnemu człowiekowi z Mekki lub Ta’if?”
Dlatego w Szawwal 10 Nabawi, Święty Prorok (sa) odbył podróż do Ta’if sam. Według innych przekazów, Zaid bin Harithah (ra) również mu towarzyszył. Po przybyciu, Święty Prorok (sa) pozostał tam przez dziesięć dni. Jeden po drugim spotkał się z wieloma wodzami. Ale podobnie jak Mekka, również to miasto nie było przeznaczone do przyjęcia islamu. Dlatego wszyscy odmówili, w rzeczywistości szydzili ze Świętego Proroka (sa).
W końcu Święty Prorok (sa) udał się do wielkiego wodza Ta’if o imieniu 'Abdu Yalail. Zaprosił go do islamu. Ale on również odmówił. W sposób kpiący powiedział: „Jeśli jesteś prawdomówny, to nie mam siły, by z tobą rozmawiać. Ale jeśli jesteś kłamcą, to rozmowa z tobą jest bezużyteczna”. Wtedy, zaniepokojony, że młodzi ludzie w mieście mogą ulec wpływowi Proroka (sa), powiedział: „Najlepiej będzie, jeśli opuścisz to miejsce, ponieważ nie ma tu nikogo, kto chciałby cię słuchać”. Po tym, ten zły człowiek kazał łobuzom z miasta ruszyć za Prorokiem (sa). Kiedy opuścił miasto, ta hołota rzuciła się w pościg za Prorokiem (sa).
Zaczęła bombardować go kamieniami, przez co całe ciało Proroka (sa) zostało przesiąknięte krwią. Ci ludzie ścigali Proroka (sa) przez mniej więcej trzy mile. Przeklinali go i rzucali w niego bez przerwy kamieniami.
W odległości trzech mil od Ta’if znajdował się sad. Należał do wodza Mekki o imieniu Utbah bin Rabi’ah. Prorok (sa) schronił się w tym sadzie. Jego bezwzględni wrogowie powrócili wyczerpani. Stojąc w cieniu, Prorok (sa) modlił się do Allaha następującymi słowami:
„O mój Panie, skarżę się Tobie na moją bezradność, niemoc i bezradność wobec ludzi. O mój Boże, jesteś najmiłosierniejszy, bo jesteś stróżem i obrońcą słabych i bezbronnych – Ty jesteś moim Panem. Szukam schronienia w świetle Twojego oblicza. To Ty rozpraszasz wszelką ciemność i obdarzasz mnie dziedzictwem łaski na tym świecie i w przyszłym”.
W tym czasie Utba i Shaibah byli w swoim ogrodzie. Kiedy ujrzeli Proroka (sa) w tym stanie, być może poruszeni emocjami bliskich lub dalekich krewnych, a może odpowiedzialnością narodową, wysłali Prorokowi (sa) tacę z winogronami w ręku ich chrześcijańskiego niewolnika o imieniu Add (as). Prorok (sa) wziął je. Zwrócił się do Adda (as) mówiąc: „Skąd jesteś i jakiej religii jesteś wyznawcą?” „Jestem z Niniwy” odpowiedział Add (as) „i jestem chrześcijaninem”. Prorok (sa) zapytał: „Z tej samej Niniwy, która była domem sprawiedliwego sługi Bożego, Jonasza (as) syna Mateusza?” „Tak” odpowiedział Add (as) „ale skąd wiesz o Jonaszu (as) ?” „Był moim bratem” – powiedział Prorok (sa) – „bo był prorokiem Allaha, a ja również jestem prorokiem Allaha”. Wtedy Prorok (sa) wygłosił mu orędzie islamu, które bardzo go poruszyło. W swojej szczerej pasji podszedł i ucałował ręce Proroka (sa).
Utbah i Shaibah obserwowali ten widok z daleka. Kiedy Add (as) wrócił do nich, zapytali: „Co ci się stało, że zacząłeś całować ręce tego człowieka? Ten człowiek zrujnuje twoją wiarę, podczas gdy twoja religia jest lepsza od jego”.
Prorok (sa) odpoczywał w tym sadzie przez pewien czas. Następnie odszedł stąd i przybył do Nakhlah, które znajduje się w odległości około jednego dnia podróży od Mekki, i pozostał tam przez kilka dni. Następnie Prorok (sa) odszedł i dotarł do góry Hira. Pozorna porażka w Ta’if wiązała się z możliwością, że mekkańczycy staną się zbyt śmiali, Prorok (sa) wysłał wiadomość do Mut’ima bin 'Adiyy, że chcę wejść do Mekki:,, Czy możesz mi pomóc w tej sprawie?” Chociaż Mut’im był zagorzałym niewierzącym, jego usposobienie emanowało łaską. A w owych czasach, odmowa była sprzeczna z naturą szlachetnych Arabów.
Z tego powodu, wraz ze swoimi synami i krewnymi, w pełni uzbrojonymi, stanęli przy Kaabie i wysłali wiadomość do Proroka (sa), aby mógł wejść. Prorok (sa) wszedł do Kaaby i wykonał Tawaf, a następnie wraz z Mutimem i jego dziećmi, eskortowany w cieniu mieczy, Prorok (sa) wszedł do jego domu. W drodze, gdy Abu Dżahl zobaczył Mutima w tym stanie, był zdumiony. Zapytał: „Czy udzieliłeś Muhammadowi (sa) schronienia, czy też zostałeś jego wyznawcą?”. Mutim odpowiedział: „Jestem tylko tym, który udziela schronienia, a nie wyznawcą”. Na to Abu Dżahl rzekł: „W porządku, więc nie ma problemu”. Mutim zmarł w stanie niewiary, ale muzułmanie nie byli tymi, którzy tracą z oczu należną im wartość. ( Życie i charakter pieczęci proroków (sa) , tom I, s. 252–254 )
Kalif (aba) powiedział, że zapytany przez żonę, czy doświadczył dnia trudniejszego niż bitwa pod Uhudem, Prorok (sa) wspomniał o dniu w Taif, gdzie spotkały go wielkie trudności. Opowiedział, że w drodze powrotnej z Taif zstąpił na niego anioł. Powiedział, że jeśli Prorok (sa) zechce, może zmiażdżyć mieszkańców Taif między dwiema górami. Prorok (sa) odmówił jednak. Powiedział, że ma nadzieję, iż Bóg wyprowadzi spośród nich ludzi, którzy będą czcić Jedynego Boga.
Hudhur (aba) zacytował Drugiego Kalifa (ra), który opisał, że całe życie Proroka (sa) poświęcone było podtrzymywaniu i okazywaniu jedności Boga. Tak było aż do jego ostatnich chwil, kiedy to radził ludziom, aby nawet po jego śmierci nie dodawali Bogu współtowarzyszy. W rzeczywistości Bóg pragnął ukazać Swoją jedność od samego początku życia Proroka (sa), kiedy jego ojciec zmarł przed jego narodzinami, a jego matka zmarła, gdy był jeszcze bardzo młody. Odtąd to Bóg opiekował się Prorokiem (sa) przez całe jego życie, aż do jego śmierci, ukazując wielki majestat jedności Boga.
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że Prorok (sa) udawał się nawet na targowiska w Mekce i okolicach, aby głosić przesłanie Jednego Boga. Targowiska te służyły jako centra, gdzie Arabowie gromadzili się miesiącami. Prorok (sa) udawał się na te targowiska Głosił przesłanie, z którym został posłany. Zapisano, że Prorok (sa) mówił ludziom: „Powiedzcie, że nie ma boga prócz Allaha, a odniesiecie sukces”. Zapisano również, że nikt na tych targowiskach nie przyjmował przesłania Proroka (sa). Jednak Prorok (sa) nie zniechęcał się, lecz pozostawał niezrażony. Kontynuował głoszenie przesłania Jednego Boga.
Kalif (aba) powiedział, że niewierni, próbując powstrzymać Proroka (sa) przed głoszeniem jego przesłania, jednocześnie dopuszczali się niewypowiedzianych okrucieństw wobec tych, którzy je przyjęli. Na przykład, po tym, jak Hazrat Bilal (ra) przyjął islam, był wielokrotnie torturowany. Gdy te okrucieństwa osiągały apogeum, wołał: „ Ahad, ahad ”. To znaczyło: „ Bóg jest Jeden, Bóg jest Jeden! ”. Powtarzał to, gdy kazano mu leżeć na rozpalonym piasku i kazano mu oddawać cześć bożkom z Mekki.
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że pośród tego wszystkiego nikt nie napotkał większych trudności niż Prorok (sa). Od bycia nazwanym kłamcą, przez duszenie się i dławienie, po rzucanie kamieniami i obrzucanie go brudem.
Jego gorliwość w odpowiadaniu na zarzuty podważające jedność Boga
Khalifatul Masih (aba) powiedział, że nawet podczas bitew, Święty Prorok (sa) utrzymywał i podtrzymywał jedność Boga. Jest słynny incydent z bitwy pod Uhud, kiedy Abu Sufjan wołał, mówiąc, że Święty Prorok (sa), Hazrat Abu Bakr (ra) i Hazrat Umar (ra) zostali zabici. Kiedy to ogłosił, Święty Prorok (sa) nakazał swoim towarzyszom zachować milczenie. Następnie Abu Sufjan zaczął podnosić hasła z nazwami bożków z Mekki. Było to nie do zniesienia dla Świętego Proroka (sa). Dlatego w tym momencie nakazał swoim towarzyszom odpowiedzieć. Powiedział, że Allah jest Najwyższy, Najwspanialszy i że nie ma pomocnika oprócz Allaha.
Jego Świątobliwość (aba) zacytował Obiecanego Mesjasza, Hazrat Mirzę Ghulama Ahmada (as), który pisze:
„Zawsze zastanawiam się, jak wysoki był status tego arabskiego Proroka, któremu na imię było Muhammad (tysiące błogosławieństw i pokój niech będą z nim). Nie sposób osiągnąć granic jego wysokiej pozycji. Nie jest dane człowiekowi właściwie ocenić jego duchową skuteczność. Szkoda, że jego ranga nie uznano, jak na to zasługuje. Był mistrzem, który przywrócił światu jedność Boga, która zniknęła ze świata. Kochał Boga bezgranicznie. Jego dusza rozpłynęła się ze współczucia dla ludzkości.
Dlatego Bóg, który znał sekret jego serca, wywyższył go ponad wszystkich Proroków, wszystkich pierwszych i ostatnich. Obdarzył go za jego życia wszystkim, czego pragnął. Jest on źródłem wszelkiej łaski. Osoba, która rości sobie prawo do jakiejkolwiek wyższości, nie uznając jego łaski, nie jest człowiekiem, lecz pomiotem Szatana, ponieważ Święty Prorok (sa) otrzymał klucz do wszelkiego wywyższenia i skarbnicę wszelkiego zrozumienia.
Ten, kto nie otrzymuje przez niego, jest pozbawiony na zawsze. Jestem niczym i niczego nie posiadam. Byłbym bardzo niewdzięczny, gdybym nie wyznał, że poznałem prawdziwą jedność Boga przez tego Proroka. Rozpoznanie Żywego Boga osiągnęliśmy przez tego doskonałego Proroka i jego światło. Zaszczyt rozmowy z Bogiem, dzięki któremu oglądamy Jego oblicze, został mi dany przez tego wielkiego Proroka. Promień tego słońca przewodnictwa pada na mnie niczym blask słońca i jestem oświecony tylko tak długo, jak długo jestem do niego dostosowany.” (Istota Islamu – tom I, s. 197-198)
Jego Świątobliwość (aba) zacytował dalej Obiecanego Mesjasza (as), który pisze:
„To fałszywe i śmierdzące przekonanie, że wiarę w jedność Boga można osiągnąć inaczej niż za pośrednictwem Proroka (sa). Żaden człowiek nie może osiągnąć zbawienia bez niej. Jak może istnieć wiara w jedność Boga, jeśli nie ma całkowitej pewności co do Jego istnienia? Bądźcie zatem pewni, że wiarę w jedność Boga można osiągnąć tylko za pośrednictwem Proroka, tak jak nasz Prorok (sa) przekonał ateistów i pogan Arabii o istnieniu Boga Wszechmogącego, ukazując im tysiące niebiańskich znaków. Do dziś prawdziwi i doskonali wyznawcy Proroka (sa) przedstawiają te znaki ateistom. Prawda jest taka, że dopóki człowiek nie dostrzeże żywych mocy Boga Żywego, Szatan nie opuści jego serca. Ani nie wstąpi do niego prawdziwa jedność, ani nie będzie mógł z całą pewnością uwierzyć w istnienie Boga. Tę świętą i doskonałą jedność można docenić tylko za pośrednictwem Proroka (sa).” (Istota islamu – tom I, str. 39-41)
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że dziś widzimy, że ludzie na świecie, nawet muzułmanie, stają się ateistami, ponieważ nie poświęcają wystarczająco dużo uwagi naukom Proroka (sa). Polegają jedynie na własnym intelekcie, który ze względu na swoją ułomną naturę nie jest w stanie ogarnąć wiedzy o Bogu. Bez rozważania i wdrażania nauk Proroka (sa) niemożliwe jest prawdziwe zrozumienie jedności Boga.
Kalif (aba) powiedział, że musimy dążyć do odnalezienia prawdziwej jedności z Bogiem. Rozwijać naszą wiarę w takim stopniu, w jakim jesteśmy gotowi złożyć wymagane ofiary. Powinniśmy rozwijać prawdziwą miłość do Proroka (sa). W tamtych czasach Bóg posłał prawdziwego i żarliwego wyznawcę Proroka (sa) w postaci Obiecanego Mesjasza (as), aby niósł przesłanie o jedności Boga, które przyniósł Prorok (sa). Po złożeniu przysięgi wierności Obiecanemu Mesjaszowi (as), naszym obowiązkiem jest sprawiedliwie wypełnić tę misję i modlić się o jej wypełnienie.
Potrzeba podtrzymywania jedności dzisiaj
Hudhur (aba) powiedział, że szczególnie w pozostałych dniach Ramadanu powinniśmy modlić się o to, abyśmy byli na czele ustanawiania i podtrzymywania jedności Boga. Jego Świątobliwość (aba) modlił się, aby Allah umożliwił wszystkim to uczynić.
Jego Świątobliwość (aba) zaapelował o modlitwę za świat muzułmański. Niech on prawdziwie zrozumie jedność Boga i działa zgodnie z nią. Tylko wtedy zostaną zbawieni i chronieni przed atakami wroga i Antychrysta.
Modlitwa pogrzebowa
Khalifatul Masih (aba) powiedział, że poprowadzi modlitwę pogrzebową zaocznie za następującego członka:
Zikrullah Tayo Ayyuba, misjonarz, zmarł niedawno. Pochodził z Nigerii. Przyjął Ahmadiyyat po zobaczeniu snu. Po ukończeniu studiów służył jako misjonarz w różnych częściach Nigerii, gdzie służył aż do śmierci. Ukończył również studia podyplomowe z dziennikarstwa.
Przez pewien czas pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Muzułmańskiej Wspólnoty Ahmadiyya w Nigerii. Pełnił funkcję rektora szkoły Dżamiah al-Mubashireen. Był znakomitym sportowcem. Jednak nigdy nie pozwolił, aby to przeszkodziło mu w praktykowaniu religii. Był również znakomitym pisarzem, biegłym językoznawcą i poetą.
Pozostawił żonę, trzech synów i pięć córek. Jego najmłodszy syn Abdul Mujeeb obecnie służy jako misjonarz w Nigerii. Pełni funkcję koordynatora The Review of Religions w Nigerii. Zikrullah Tayo Ayyuba odznaczał się wysokimi wartościami moralnymi, oddany był służbie. Zawsze był gotowy zrobić wszystko, co było wymagane, z całkowitym oddaniem i szczerością. Zawsze radził swoim uczniom, aby nigdy nie przedstawiali wymówek dla braku pracy.
Nakazywał wdrażanie dyrektyw kalifa. Zawsze dawał pierwszy przykład, co pozostawiało głębokie wrażenie na jego uczniach. Jego Świątobliwość (aba) zaświadczył, że widział jego wielką szczerość i pokorę. Jego Świątobliwość (aba) modlił się, aby Allah udzielił zmarłemu przebaczenia i miłosierdzia oraz wywyższył jego pozycję.
Podsumowanie przygotowane przez The Review of Religions.