Muhammad (sa) i Obiecany Mesjasz (as): Odbicia Bożej Miłości
Kazanie Piątkowe wygłoszone w meczecie Mubarak, Tilford, Wielka Brytania.
Niegasnąca miłość i cześć Obiecanego Mesjasza dla Allaha
Po wyrecytowaniu Taszahhud, Ta’ałłuz i Sury al-Fatihah, Khalifatul Masih Hadhrat Mirza Masroor Ahmad (aba) powiedział, że w poprzednim kazaniu wspomniał o przykładzie Proroka (sa) i jego miłości do Boga. W dzisiejszych czasach, dzięki całkowitemu posłuszeństwu Prorokowi (sa), znajdujemy przebłysk tej miłości u jego żarliwego wyznawcy, Obiecanego Mesjasza (as).
Jego Świątobliwość (aba) zacytował Obiecanego Mesjasza (as), który w naturalny sposób pociągał go ku Bogu, a było to wynikiem Jego łaski. Co więcej, Obiecany Mesjasz (as) wielokrotnie podkreślał fakt, że wszystko, co osiągnął, było wynikiem całkowitego posłuszeństwa Prorokowi (sa). To właśnie otworzyło mu drzwi Bożej miłości i łask, którymi został obsypany.
Wsparcie Allaha w trudnych czasach
Kalif (aba) zacytował Obiecanego Mesjasza (as), który powiedział, że wszystko, co robił, każda relacja, jaką miał, nawet z rodziną, była dla Allaha. Ponadto Obiecany Mesjasz (as) powiedział, że prawdziwi wierzący pozostają niezłomni w trudnych czasach. Ponieważ ufają, że Bóg ostatecznie im pomoże. Ufają, że nawet jeśli ktokolwiek ich opuści, nigdy nie zostaną opuszczeni przez Boga. Obiecany Mesjasz (as) powiedział, że bez względu na to, czy zostałby sam na świecie i musiał stawić czoła najsurowszym okrucieństwom ze strony wroga, ma pełne zaufanie, że Bóg jest z nim i ostatecznie zwycięży.
Hudhur (aba) kontynuował cytowanie Obiecanego Mesjasza (as), który pisze:
,,O wy, głupi i ślepi! Czyż był kiedykolwiek przede mną sprawiedliwy, który został zrujnowany, abym i ja został zrujnowany? Czyż był kiedykolwiek prawdziwie wierny, który zostałby zniszczony przez Boga w upokorzeniu, aby On mnie zniszczył? Słuchajcie uważnie i pamiętajcie, że moja dusza nie jest podatna na zgubę. Moja natura nie jest podatna na upadek. Zostałem obdarzony taką odwagą i prawdomównością, wobec których góry są niczym. Nie boję się nikogo. Byłem sam i nie byłem nieszczęśliwy z powodu samotności. Czy Bóg mnie wtedy opuści? Nigdy. Czy mnie zniszczy? Nigdy. Moi wrogowie zostaną upokorzeni.
A ci, którzy mi zazdroszczą, zostaną zawstydzeni. Bóg obdarzy swego sługę zwycięstwem na każdym polu. Jestem z Nim, a On jest ze mną. Nic nie może zerwać naszej relacji. Przysięgam na Jego cześć i chwałę, że nie ma dla mnie nic cenniejszego na tym świecie i w życiu przyszłym niż to, aby wielkość Jego religii mogła się objawić, Jego chwała mogła zabłysnąć, a Jego Słowo mogło być wywyższone. Dzięki Jego łasce nie boję się żadnej próby. Nawet jeśli spotka mnie nie jedna, ale dziesięć milionów prób. Obdarzono mnie siłą na polu prób i dżungli bolesnych prześladowań. Nie jestem tym, którego plecy zobaczysz w dniu bitwy. Jestem tym, którego głowę ujrzysz pośród pyłu i krwi. Ten, kto nie chce pójść za mną, może mnie opuścić. Nie wiem, ile straszliwych i ciernistych pustyń będę musiał jeszcze przemierzyć.’’
Ochrona Allaha dla Jego bliskich
Khalifatul Masih (aba) powiedział, że pewnego razu, podczas śledztwa w sprawie śmierci Lekh Rama (który był zagorzałym przeciwnikiem Obiecanego Mesjasza (as)), komisarz policji udał się do Qadian z nakazem aresztowania, gotowy z kajdankami. Ktoś zaniepokojony poinformował o tym Obiecanego Mesjasza (as). Na to Obiecany Mesjasz (as) po prostu się uśmiechnął. Powiedział, że przy szczęśliwych okazjach ludzie noszą bransolety ze złota i srebra. Zatem gdyby został niesłusznie aresztowany, to postrzegałby to tak, jakby nosił żelazne bransolety dla dobra Boga. Jednak powiedział, że to nigdy się nie zdarzy, ponieważ ochrona Boga jest absolutna. Ostatecznie okazało się to było prawdą. Obiecanemu Mesjaszowi (as) nie stała się żadna krzywda.
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że przy innej okazji Obiecany Mesjasz (as) powiedział, iż gdyby powiedziano mu, że zostanie upokorzony i że spotka go porażka, to na Boga, jego miłość do Boga i służba Jego wierze nie zmniejszyłyby się w najmniejszym stopniu, ponieważ już doświadczył Boga, co zaowocowało całkowitą miłością i pewnością w Bogu.
Kalif (aba) powiedział, że nawet poza modlitwą, słyszano, jak Obiecany Mesjasz (as) , jak zanosił szczere błagania do Boga, mówiąc: „O mój umiłowany Allahu”. Obiecany Mesjasz (as) był również bardzo dumny z podtrzymywania czci Boga. Pewnego razu ktoś przyszedł do domu Obiecanego Mesjasza (as), aby złożyć kondolencje po śmierci członka rodziny Obiecanego Mesjasza (as), który w rzeczywistości był przeciwnikiem wiary i ateistą. Gdy ta osoba złożyła kondolencje i powiedziała, że Mirza Imamuddin był dobrym człowiekiem. Obiecany Mesjasz (as) nie mógł tego znieść i surowo zapytał, jak może mówić takie rzeczy o przeciwniku Boga? Mirza Imamuddin otwarcie kpił z Boga. Wiara Obiecanego Mesjasza (as) dla Boga nie mogła znieść, aby taka osoba była chwalona we własnym domu.
Rozwijanie miłości do Boga od dzieciństwa
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że Obiecany Mesjasz (as) kochał Boga od dzieciństwa. Pewnego razu ktoś podszedł do ojca Obiecanego Mesjasza (as). Powiedział, że słyszał, iż ma małego syna. Jednak nigdy go nie widział. Ojciec Obiecanego Mesjasza (as) powiedział, że rzeczywiście miał małego syna. To prawda, że rzadko go widywano. Jeśli ktoś chciał go zobaczyć, to powinien szukać go w jakimś kącie meczetu, ponieważ jest on „ masitar ” (osobą poświęconą meczetowi).
Ktoś inny powiedział również, że Obiecany Mesjasz (as), nawet w dzieciństwie, był tak oddany Bogu i oddany modlitwie, że gdyby dywaniki modlitewne w meczecie zwinięto, gdy się modlił, a on byłby w nie zwinięty, nikt by się o tym nie dowiedział, ponieważ nawet by się nie poruszył. Taki był stan jego oddania i uwagi nawet w tym młodym wieku, podczas modlitwy przed Bogiem.
Poczucie czci Obiecanego Mesjasza (as) dla Boga
Khalifatul Masih (aba) powiedział, że był człowiek, który przyjął Ahmadiyyat. Jednak zanim to nastąpiło, Obiecany Mesjasz (as) był z niego niezadowolony przez 20 lat. Powodem była śmierć jego syna. Kiedy Obiecany Mesjasz (as) odwiedził go, aby złożyć kondolencje, człowiek ten wyraził żal, że Bóg go skrzywdził. Słysząc to, Obiecany Mesjasz (as) tak bardzo się wzburzył, że nawet nie chciał widzieć tej osoby. Później Bóg pozwolił temu człowiekowi pozbyć się takich przekonań i poznać prawdę.
Hudhur (aba) powiedział, że kiedyś Obiecany Mesjasz (as) cierpiał na zawroty głowy. Dlatego wezwano do niego specjalistę. Lekarz zbadał Obiecanego Mesjasza (as) i powiedział, że wyleczy go w ciągu dwóch dni. Obiecany Mesjasz (as) wrócił do domu. Napisał list do Hazrata Hakima Maulvi Nooruddina (ra), w którym napisał: „Nigdy więcej nie pozwolę się leczyć temu lekarzowi. Czy on myśli, że jest Bogiem?”
Jego pragnienie zadowolenia Boga
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że kiedy młody syn Obiecanego Mesjasza (as) Sahibzada Mirza Mubarak Ahmad zmarł, ludzie udali się do meczetu, aby odwiedzić Obiecanego Mesjasza (as) i złożyć kondolencje. Zauważyli jednak, że Obiecany Mesjasz (as) wydawał się szczęśliwszy niż zwykle. Kiedy poruszono temat śmierci jego syna, Obiecany Mesjasz (as) powiedział, że Bóg już go poinformował, że ten chłopiec albo umrze przedwcześnie, albo będzie bardzo oddany Bogu. Więc Bóg wezwał go do Siebie. Obiecany Mesjasz (as) powiedział, że gdyby miał tysiąc synów i wszyscy mieli umrzeć, a jednak Bóg byłby zadowolony i byłoby to wypełnieniem Jego woli, to nic nie uczyniłoby go szczęśliwszym.
Kalif (aba) powiedział, że pewnego razu, gdy ktoś miał zamiar odbyć pielgrzymkę hadżdż, Obiecany Mesjasz (as) napisał do niego list i poprosił, aby gdy po raz pierwszy ujrzy Świętą Kaabę, modlił się do Najłaskawszego Boga, aby był z niego zadowolony i wybaczył mu jego niedociągnięcia, umożliwił mu osiągnięcie zadowolenia Boga, życie i śmierć w miłości Boga oraz wypełnienie tego, co Bóg mu zlecił, udowadniając wyższość islamu.
Hudhur (aba) zacytował Obiecanego Mesjasza (as), który pisze, że gdyby oznaczało to osiągnięcie miłości Boga, byłby gotów znieść wszelkie trudy i trudności. Obiecany Mesjasz (as) stwierdza:
„Jakże nieszczęśliwy jest człowiek, który nawet teraz nie zdaje sobie sprawy, że istnieje Bóg, który ma władzę nad wszystkim. Nasz raj leży w naszym Bogu. Nasza największa rozkosz jest w naszym Bogu, bo widzieliśmy Go i znaleźliśmy w Nim wszelkie piękno. To bogactwo jest warte zdobycia, choćby trzeba było oddać życie, by je zdobyć. Ten rubin jest wart nabycia, choćby trzeba było się zatracić, by go zdobyć. O wy, którzy jesteście pozbawieni! Spieszcie do tego źródła, bo ono was nasyci. To to źródło życia was uratuje.
Co mam zrobić? Jak mam poruszyć serca tą dobrą nowiną? W jaki bęben mam bić na ulicach, by ogłosić, że to jest wasz Bóg, by ludzie mogli usłyszeć? Jakie lekarstwo mam zastosować w uszach ludzi, by usłyszeli? Jeśli staniecie się jednością z Bogiem, bądźcie pewni, że Bóg również będzie wasz. Bóg Wszechmogący będzie czuwał dla was, gdy będziecie spać. Bóg będzie czuwał nad twoim wrogiem i udaremniał jego plany. Podczas gdy ty będziesz o nim nie pamiętał. Nadal nie znasz ogromu mocy Boga.
Gdybyś wiedział ani jednego dnia nie smuciłbyś się nad światem. Czy ten, kto posiada skarb, płacze, płacze i śmiertelnie się smuci z powodu utraty jednej monety? Gdybyś był świadomy tego skarbu i wiedział, że w każdej potrzebie Bóg jest w stanie spełnić twoje żądania, dlaczego tak niespokojnie patrzysz na świat? Bóg jest cennym skarbem. Doceniaj Go zatem, bo On jest twoim Pomocnikiem na każdym kroku. Jesteś niczym bez Niego, a twoje zasoby i twoje plany nic nie znaczą.’’
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że niech Allah pozwoli nam wszystkim kochać Boga w ten sposób.
Modlitwy na Nowy Rok
Khalifatul Masih (aba) powiedział, że nowy rok rozpoczął się wczoraj. Niech ten nowy rok będzie rokiem niezmierzonych błogosławieństw. Niech Allah udaremni intrygi i podstępy przeciwników i obdarzy Wspólnotę dalszymi sukcesami. W takich momentach świętowania ważne jest również, aby pamiętać o naszych braciach, którzy są niesłusznie uwięzieni. Ahmadi w Pakistanie, tacy jak Mubarak Sani, skazany na dożywocie. Przebywają obecnie w więzieniu i znoszą trudności. Mimo to wkraczają w ten nowy rok z wdzięcznością i bez narzekań. Noszą żelazne bransolety dla Boga. Niech Allah stworzy im drogę do wolności.
Jego Świątobliwość (aba) powiedział, że oby wszyscy Ahmadi naprawdę zrozumieli, co znaczy kochać Boga, nawet w obliczu trudności i przeciwności, i obyśmy nieustannie wzrastali w naszej miłości do Boga.
Hudhur (aba) modlił się o uwolnienie wszystkich uciśnionych na świecie od niesprawiedliwości i o to, aby na świecie zapanował pokój.
Modlitwy pogrzebowe
Khalifatul Masih (aba) powiedział, że poprowadzi modlitwy pogrzebowe następujących członków:
Rehana Basma żona Syeda Ahmada Nasira. Była prawnuczką Obiecanego Mesjasza (as). Spędziła czas w Kenii, gdzie przebywał jej mąż. Tam służyła w Organizacji Pomocniczej Kobiet na różnych stanowiskach. Dwóch jej synów, Syed Tahir Ahmad i Syed Muzaffar Ahmad, to oddani słudzy Wspólnoty. Miała głęboką miłość do Świętego Koranu. Rozwinęła tę samą miłość w swoich dzieciach. Zawsze wspierała innych. Zgachęcała swoje dzieci do składania datków.
Regularnie odmawiała dobrowolne modlitwy przed świtem. Regularnie i punktualnie odmawiała pięć codziennych modlitw. Była również bardzo gościnna, co potwierdził również Czwarty Kalif (rh). Powiedział, że kiedy odwiedzał ją w domu, wychodziła i upewniała się, że przyniesiono mu gorącą wodę do wykonania ablucji. Dbała o podtrzymywanie honoru Wspólnoty. Jego Świątobliwość (aba) modlił się, aby Allah udzielił jej przebaczenia i miłosierdzia.
Iffat Haleem, była przewodnicząca Narodowej Organizacji Pomocniczej Kobiet Ahmadiyya w Liberii, żona dr. Abdula Haleema. Regularnie modliła się, pościła i recytowała Święty Koran. Żywiła głęboką miłość do Kalifatu. Wypełniała swoje obowiązki z wielką odpowiedzialnością. Była bardzo hojna i troszczyła się o biednych i potrzebujących. Organizowała lekcje nauki Świętego Koranu. Była bardzo gościnna i gościła gości przez długi czas. Była niezwykle kochająca i troskliwa. Pozostawiła męża i dwoje adoptowanych dzieci. Jego Świątobliwość (aba) modlił się, aby Allah przyjął jej modlitwy za te dzieci. Udzielił jej przebaczenia i miłosierdzia.
Abdul Aleem al-Barbari z Egiptu. Był cnotliwym, szczerym i oddanym Ahmadi. Kochał Boga do tego stopnia, że wydawało się, iż został stworzony tylko po to, by o Nim pamiętać. Jego żona zaświadcza, że był doskonałym mężem. Przyjął Ahmadiyyat wraz z córką w 2008 roku po obejrzeniu programu MTA. Początkowo żona bardzo mu się sprzeciwiała. Jednak ona również ostatecznie przyjęła Ahmadiyyat. Nadal spotykał się ze sprzeciwem ze strony braci. Pozostał jednak niezachwiany w swojej wierze. W jego modlitwie pogrzebowej uczestniczyło wielu nie-Ahmadi. Przed śmiercią zapewnił syna, że jego pogrzeb musi poprowadzić Ahmadi. Jego syn również zgłębia Ahmadiyyat. Jego Świątobliwość (aba) modlił się, aby Allah udzielił mu przebaczenia i miłosierdzia.
Podsumowanie przygotowane przez The Review of Religions.